Firma na ojca ale syn rządzi. Umówiony na rozwiezienie gości po weselu, w środę dzwonił potwierdzić po czym w sobotę po weselu dzwoniąc do niego powiedział, że nie miał potwierdzenia i teraz jest pijany i nie przyjedzie. Brata Marka Gaciocha w transporcie polecam ale jego niestety nie.