Kamil09.12.2018 12:31
Inne
Współpracę z firmą MobiCars (Nube Group nip. 6631734424) zacząłem jako "koordynator wynajmu" w nowo otwieranym oddziale we Wrocławiu gdzie przez cały okres współpracy byłem jedynym pracownikiem. Na początku współpraca układała się dobrze, niestety firma nie zapewniała podstawowych narzędzi do pracy takich jak komputer, telefon i drukarka twierdząc, że są zamówione i czekają na dostawę (po 3 miesiącach współpracy sprzętów dalej nie było). O ile używanie własnego komputera i drukowanie umów w punkcie ksero można jeszcze przeżyć, o tyle rozdawanie przez firmę mojego prywatnego numery telefonu było już dla mnie problematyczne. Oczywiście prosiłem parę razy, aby tego nie robili i dali mi, chociaż służbową kartę sim, niestety bez skutecznie.
Godzin pracy w ciągu miesiąca było niedużo między 20h a 30h miesięcznie. Niestety firma oczekiwała "pełnej dyspozycyjnyjności". Dość często zdarzało się, że firma informowała o zleceniu niecały dzień przed jego realizacją, a potem okazywało się, że klient wynajmu nie potwierdził. Firma miała w poważaniu mój plan studiów (mimo że od samego początku wiedziała, że studiuję) akceptując zlecenia w czasie kiedy miałem zajęcia na uczelni. Oczywiście, kiedy odmawiałem wykonania zlecenia, firma robiła z tego powodu wyrzuty twierdzą, że muszą przysłać kogoś z innego miasta. Często zdarzały się sytuację, że firma kazała skontaktować się z klientami (w moim wolnym czasie) i ustalać szczegóły zwrotu / podstawienia. Dochodziło również do sytuacji, że klienci dzwonili na mój prywatny numer (w moim wolnym czasie), żeby ustalić szczegóły wynajmu twierdząc, że numer dostali od firmy.
Kolejnym problemem były zaliczki, mianowicie aby dostać zaliczkę na opłacenie myjni i innych opłat związane z pracą trzeba było rozliczyć się z poprzedniej. Niestety osoba odpowiedzialna za rozliczenia nie robiła tego regularnie oraz relatywnie często się myliła. Musiałem ją informować, że w Excelu źle podlicza albo sumuje nie te tabelki. Efekt był taki, że często byłem na minusie.
Ciekawe rzeczy zaczęły się dziać, kiedy zdecydowałem się zakończyć współpracę z firmą. Dzień przed oddaniem kluczyków do aut i dokumentów dostałem SMS-a z informacją, że mam również oddać pieniądze, ponieważ rzekomo przyjąłem gotówkę od jednego klienta i po uwzględnieniu pensji i kosztów jestem winny firmie pieniądze. Problem w tym, że ten klient zapłacił kartą i nie przyjąłem żadnej gotówki. Dopiero po moim stanowczym sprzeciwie osoba rozliczająca stwierdziła, że jest to błąd, zwrot kosztów dostanę jutro, a pensję w ciągu 7 dni. Kiedy to ja byłem rzekomo winny firmie pieniądze to chcieli się rozliczyć od razy, ale kiedy okazało się, że to firma jest mi winna pieniądze to rozbili to na dwie raty. Następnego dnia przyjechał pracownik firmy i przekazał mi do podpisania umowę zlecenie (na okres minionego miesiąca), która zwierała kary finansowe, o których nigdy wcześniej nie było mowy. Po rozmowie z panem Adrianem, w której poinformowałem go, że nie podpiszę umowy w takiej formie ten niechętnie zgodził się na wykreślenie niekorzystnych zapisów z umowy. Współpracę zakończyłem tydzień temu i dalej nie mam na koncie pensji.