Patrząc na poprzednie opinie, lata mijają, a metody właścicieli pazumalu wciąż pozostają bez zmian. Wystawiam tę opinię, aby przestrzec potencjalne kandydatki na pracę w tym miejscu. Niestety ja przeczytałam recenzje o tym miejscu trochę zbyt późno, gdy zaczęłam już pracę, lecz pomyślałam - cóż szkodzi, spróbuję, a może nie będzie tak źle. Nic bardziej mylnego. Zapowiadało się całkiem dobrze, z początku wszyscy bardzo mili, pani zarządzająca całą siecią opowiadała jak będzie wyglądać nasza współpraca, nie zapowiadało się na pewno, że dalej pójdzie to w tak złym kierunku. Natomiast obietnice obietnicami, rzeczywistość przyniosła kompletnie coś innego. Z początku ilość godzin nie była oszałamiająca, lecz pani zarządzająca uspokajała, że z czasem się to zmieni, rozkręci i dostanę więcej zmian, a co za tym idzie, również wyższe wynagrodzenie. Faktycznie z czasem klientek przybyło, lecz z jakiegoś nie do końca mi jasnego powodu, moje klientki zaczęły być przenoszone do innych stylistek (słyszałam również opinie od naszych klientek, że jest to nie do końca profesjonalne podejście w ich kierunku). Informacje o zmianach w grafiku, oczywiście również były przekazywane na ostatnią chwilę (najczęściej wieczorem w dniu poprzedzającym, bądź z samego rana w dniu pracy). I takim o to sposobem z początkowego grafiku miesięcznego, uciekało na bieżąco po kilkadziesiąt godzin. Nie dało się w ten sposób zaplanować żadnych wydatków. Gdy pytałam o powody takiego stanu rzeczy, pani zarządzająca argumentowała to tak, że nie przybywa mi klientek, więc nie jest w stanie dać mi więcej godzin. I tu był pierwszy moment, gdy pomyślałam - coś jest nie tak. Bo to nie było tak, że klientki się do mnie nie zapisywały, wręcz zapisów, jak na wciąż moje początki było całkiem sporo, lecz niestety, z niewiadomych przyczyn, większość z nich było przepisywane do innych stylistek, które akurat miały lukę w grafiku. Więc w jaki sposób miałam poszerzać swoje grono klientek? Inna sprawa, że moje portfolio, po prostu nie istniało. Pani zarządzająca nie pomyślała, że potencjalne nowe klientki, chciałyby zobaczyć zdjęcia prac wykonywanych przez stylistkę. A gdy coś nie szło, coś było w salonie nie tak, kogo była wina? Oczywiście najmniej doświadczonych pracownic. Czasem nawet nie będąc poinformowaną na temat co i jak działa w salonie, na temat obsługi systemu i klienta, całością obwiniane były te najmniej doświadczone. Bo przecież trzeba było się domyślić :). Kontakt z panią zarządzającą czasem graniczył z cudem, potrafiła kilka dni nie odpisywać na zadane pytanie, lecz gdy trzeba było uciąć pracownicy godziny pracy, wtedy kontakt smsowy z jej strony był natychmiastowy. A teraz wisienka na torcie. Słyszałam o kilku takich przypadkach, również w międzyczasie oraz niestety sama tego doświadczyłam, mianowicie gdy nasza współpraca zmierzała do końca, nagle zaczęła pojawiać się duża rozbieżność między moim spisem przepracowanych godzin (usunięte przez administratora) Cóż, jedyne co wyszło mi na plus po tej wątpliwej jakości współpracy to niewątpliwie zdobyte doświadczenie i możliwość dalszego rozwoju, w bardziej cywilizowanych miejscach. Nie zliczę natomiast przelanych łez i godzin rozmyślania nad tym co mogę poprawić. Stanowczo nie polecam