Zdecydowanie odradzam pracę u Łukasza Mroczka. Atmosfera w firmie jest toksyczna, a pracownicy narażeni są na mobbing i ciągłą presję. Każdy dzień zaczyna się od stresu i obaw przed tym, jakie poniżające słowa padną tym razem. Takie traktowanie bardzo odbija się na zdrowiu - zarówno psychicznym, jak i fizycznym.
Zamiast uczciwego zatrudnienia, trzeba prosić się o umowę, a i tak najchętniej pracodawca zatrudnia „na czarno”, wypłacając pieniądze nieoficjalnie, „pod stołem”. Nadgodziny są praktycznie normą - odmowa ich wypracowania wiąże się z pretensjami i nieprzyjemnościami. Równie problematyczne jest skorzystanie z urlopu - mimo że należy się on każdemu pracownikowi, tutaj trzeba o niego walczyć, a w zamian proponowane są symboliczne stawki, które trudno nazwać wynagrodzeniem.
Na zewnątrz, przy klientach, Łukasz Mroczek potrafi być uprzejmy i pomocny. Jednak w codziennej pracy okazuje zupełnie inne oblicze, dalekie od profesjonalizmu i szacunku do pracownika.