Z mojego doświadczenia praca w tym męskim salonie fryzjerskim nie była stabilna. Pracowałam tam przez około 6 lat, a przez ostatni okres byłam zatrudniona na umowie o pracę na czas nieokreślony. Od około roku sama opłacałam podatek.
W moim przypadku wynagrodzenie często nie było wypłacane w całości ani w jednym przelewie – bywało dzielone na kilka części, ponieważ według właściciela salon najpierw musiał „zarobić” na wypłaty. Po sześciu latach współpracy zaproponowano mi zmianę warunków na umowę zlecenie oraz pół etatu tylko „na papierze”, co w mojej opinii oznaczałoby niższe wynagrodzenie.
Przy zakończeniu współpracy nie otrzymałam standardowego 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia – zostałam poproszona o podpisanie rozwiązania umowy za porozumieniem stron oraz o wykorzystanie urlopu. Warto przed rozpoczęciem pracy dokładnie ustalić warunki zatrudnienia i sposób wypłaty wynagrodzenia.