Irena Grochulska02.06.2021 12:24
Inne
Ostrzegam przed wizytami w gabinecie dr Piotra Weigta! Poszłam do niego z jednym(!) zębem (górną piątką), od którego po ponad piętnastu latach odpadło uzupełnienie założone w innym gabinecie po tym, jak nagryzłam twardą, surową marchew. Ząb ten mnie nie bolał, nic się nie działo. Wszystkie inne zęby miałam zdrowe! Najpierw zrobił zdjęcie i stwierdził, że należy ząb leczyć kanałowo, co zaczął czynić. Po paru dniach kolejna wizyta, znów chciał zrobić zdjęcie (kolejne 80 zł) na co nie wyraziłam zgody, gdyż byłam bardzo osłabiona chorobą, a nie dlatego, że żal mi było tych 80 zł. Był wściekły, przy wierceniu w piątce uszkodził mi czwórkę (idealnie zdrową) . Przy kolejnej wizycie orzekł, że tę czwórkę należy usunąć, na co powiedziałam, że to przemyślę, co mu się nie spodobało. Poza tym stwierdził, że "zjadłam" dolne czwórkę i piątkę i trzeba ich powierzchnię uzupełnić. Po tym uzupełnieniu tak mocno i zawzięcie je piłował ( nie to wypełnienie, ale wokół niego, te zdrowe, całe zęby, ze w nocy nie spałam z powodu straszliwego bólu). Spiłował mi też dolną trójkę, robił to z taką zawziętością, tak, że okropnie bolała. a prosiłam, żeby leciutko spiłował tylko jej narożnik, który troszkę odstawał. Przy ostatniej wizycie czymś zainfekował mi tę górną czwórkę; po czym przez długi czas znad niej okropnie ciekła ropa. Przyszłam do niego z jednym zębem do uzupełnienia, a po tych wizytach miałam zniszczoną górną czwórkę, trzy dolne zęby spiłowane tak, że trzeba było (już u innego dentysty) je leczyć i z koszmarnym ropnym stanem zapalnym nad górnymi zębami też długo leczonym u nowego dentysty, który zaplombował mi też tę zniszczoną czwórkę. Opinia nie tylko moja jest taka, że pacjentowi będzie wmawiał czynienie kolejnych zabiegów (bo to jest kasa!), a jeśli pacjent odmówi, to dr Weigt się mści.