Jeśli mam ocenić firmę w skali ocen szkolnych, po przepracowaniu tam pewnego czasu, byłaby to dwója. Wyjaśniam dlaczego:
1. TRAKTOWANIE PRACOWNIKA
Tutaj nie liczy się człowiek. Na początku są pseudo-coachingowe wywody MP na temat warunków pracy i rozwoju firmy, po czasie jednak stosowanie wymuszeń, jawnego (usunięte przez administratora) pokazywanie kim jest dla nich kierowca i gdzie jest jego miejsce. Nie ma to nic wspólnego ze zdrowym podziałem ról i stanowisk w firmie. Warto uważać na zabiegi mające na celu wmawianie poczucia winy i hasła umniejszające umiejętnościom, a także mające na celu umniejszeniu znaczenia wykonywanej pracy.
2. KOMUNIKACJA
Gdy potrzeba informacji nikt nie ma ze sobą kontaktu i porozumienia - można czekać wiele godzin i nie uzyskać odpowiedzi, jednak jeśli coś chce się na kierowcy wymusić nagle przepływ informacji jest - wydzwania MP, spedycja, czasem WD. Nikogo wtedy nie interesuje, że np. prowadzisz samochód i nie możesz odebrać wielu połączeń pod rząd, wysłuchując nacisków i zbędnych słów.
3. FINANSE
Firma (usunięte przez administratora) finansowo. Mogę napisać to wprost. Wysokość wypłaty zależna od ilości oddanych dni wolnych to absurd, coś zupełnie niezgodnego z Kodeksem Pracy. W moim przypadku, po wyliczeniu przepracowanego czasu i wyciągnięciu średniej wyszło, że miesięcznie zabierano mi 1500/1800 zł z wypłaty! Każdego miesiąca - to należy podkreślić. Proszę pomnożyć tę kwotę razy ilość kierowców i zobaczyć skalę procederu. Jak to się dzieje? Bardzo prosto: skraca się wyjazdy lub przesuwa start (mimo gotowości, często wielodniowej i siedzenia na torbach, w oczekiwaniu), zatem stosuje wygodną matematykę, żeby w miesiącu nie wyszła wyjeżdżona taka liczba dni, żeby wypłata została naliczona wedle wyższej stawki. Tak, to należy wprost nazwać (usunięte przez administratora).
Zarobki oscylują w granicach 6000 (?) zł za pierwszy kurs (niska stawka jeśli nie masz doświadczenia, dopiero się uczysz), średnio 8000 zł za trzy tygodnie jazdy. Przypomnę - traci się dużą kwotę co miesiąc na rzecz firmy, z powodu ucinania dni wyjazdu/delegacji. A to jest niedopuszczalne.
4. SPEDYCJA
Spedycja działa o ile nie ma się z nią zbyt wiele kontaktu, nie zadaje pytań, nie oczekuje za wiele. Bywają ok, jednak atmosfera w firmie sprawia, że to raczej ludzie usadzeni systemem jaki tam panuje, grający w grę pt. kierowca jest na dnie, ma wykonywać polecenia, nie myśleć samodzielnie. Można na palcach obu dłoni policzyć sytuacje, gdy ktoś jak człowiek podpowiedział parking czy odpowiedział na proste pytanie w związku z wątpliwościami odnośnie trasy. Nieraz zdarza się wyczekiwanie 2, 3, a nawet 5 dni na parkingu bez skrawka informacji odnośnie tego co dalej.
5. TABOR
Samochody są w porządku, choć zgłaszanie usterek wcale ich nie usuwa albo usuwa na pierwsze dwa tygodnie wyjazdu. Trzeba zwrócić uwagę na spalanie i je przeliczać, bo wartości bywają co najmniej niejasne.
Niemałym problemem jest brak klimatyzacji postojowej. Latem można umrzeć w kabinie, nie da się spać.
Sam plac przed firmą, gdzie stoją ciężarówki to raczej klepisko.
6. PODSUMOWANIE
Pracę w tej firmie mogę określić jako mocno przeciętną. Jeśli jesteś osobą uległą, która pozwoli sobie na manipulowanie, pouczanie, profilowanie pod spolegliwość albo kimś, kto musi trzymać się z różnych powodów bylejakiej pracy - to będzie miejsce dla ciebie. Okresy spokoju będą przerywane próbami zdeptania twoich praw i samopoczucia, jeśli tylko o coś się upomnisz. Warto na to zwrócić uwagę. Jeśli nie masz nic przeciw ucinaniu ci możliwości zarobkowania, mimo gotowości i chęci dłuższej jazdy, by zarobić więcej - to miejsce dla ciebie. Jeśli nie przeszkadza ci ucinanie wypłaty o 1500/1800 zł co miesiąc - to na pewno miejsce dla ciebie. Jeśli normalizujesz (usunięte przez administratora) i karanie za upominanie się o własne prawa, do tego dobrze znosisz pouczanie i umniejszanie - to twoje miejsce. W tym specjalistą jest parkingowy, pan P.
Praca kierowcy to obustronny szacunek pracodawcy i pracownika, tak to widzę i takiego godnego traktowania oczekuję - równajmy wyżej. Tutaj kończy się na barwnych historiach, a rzeczywistość wygląda inaczej. Jeśli przepracujesz tu rok i zostaniesz, ok - bylejakość można znosić. Jeśli jednak wymagasz wyższej kultury pracy, to będzie dla ciebie tylko firma przejściowa lub początkowa, żeby zdobyć naukę życiową i wiedzieć czego chcesz unikać.
I miej świadomość: w tej firmie twoje starania, uczciwość, rzetelność i otwarta komunikacja nie będą dostrzegane czy brane pod uwagę. System funkcjonuje po swojemu, ty jesteś tylko kolejnym kierowcą (a jest duża rotacja, wiele osób odchodzi po paru miesiącach, wtedy zastępuje się ich kolejnymi - tak działa ta firma). Ktoś napisał tu w komentarzach, że na dłużej zostają desperaci, mniej wymagający lub ci, co muszą z różnych powodów i sądzę, że mogę się z tym zgodzić.
To oczywiście moje prywatne spostrzeżenia, ale być może ktoś jeszcze widzi sprawy podobnie.