Maciej27.02.2020 21:04
Inne
Witam.
Pracowałem w tej firmie prawie rok.
Prawie, bo zwolniono mnie na 3 tygodnie przed pełnym rokiem. Więc nawet na zasiłek bym się nie załapał.
Firmę prowadzą dwaj bracia i każdy jest inny w wykonywaniu pracy.
Z początku wszystko jest ok.
Ale po kilku miesiącach zauważyłem kręcenie. Różne obiecanki, podwójne standardy.
Nigdy nie mieli uwag do mojej pracy, a mimo to wycierali sobie mną gębę.
Zbierałem krytykę za innych, którzy ewidentnie walili w ciula zapijając dnia poprzedniego i nie przychodzili do pracy.
W ich głowie, wszyscy są cwaniakami i kłamcami.
Za delegacje nigdy nie ma dodatkowych pieniędzy. Wyjazd na parę dni i zarobisz tyle ile godzin jesteś gdzieś na hali. Nic.
Roztaczają perspektywy, a potem jakby nie było tematu.
W okresie letnim przez 3 m-ce, żarłem chemie na zapalenie krwi. Nie opuściłem ani jednego dnia. Miałem raz czy dwa ewidentnie słabszy dzień, to wypominali mi to przez miesiące.
Najlepsze było jednak to, jak na początku lutego trafiłem na tydzień do szpitala razem z córką (ma 3 latka). Miała zapalenie płuc i była w kiepskim stanie. Musiałem się nią zająć. Natychmiast poinformowałem kierownika jak sprawa wygląda.
Powiedział, zebym się nie martwił, że ok, że postara się jakoś pomóc.
Dzień po wyjściu dostałem sms'em informację, że mam sobie szukać nowej pracy.
SMSem! Nawet nie telefonicznie.
Potem nawet nie odbierali.
Udałem się więc do firmy celem wyjaśnienia. A tam cisza w domu. Czekałem pare minut przed bramą i w ostatniej chwili wyszedł szef (chyba myślał, że już mnie nie ma). Dostałem gotowe rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.
Za porozumieniem stron! Kuriozum
Po prostu żałosne i podłe zachowanie.
Chcą uchodzić za dobrych, mówią czego to nie robią dla innych.
Ale w chwili próby okazali się mali i (usunięte przez administratora)
Ludzie, którzy tam pracują (w sumie spoko chłopaki) niestety chyba nie wyobrażają sobie, że mogliby pracować gdzie indziej. Z różnych powodów.
I szefostwo to wykorzystuje.