Dzień dobry, czy ktoś może opowiedzieć, jak pracowało się jako Zastępca Kierownika Magazynu / Lider Magazynu z pensją 7500–9500 zł brutto? Ważne były 3 lata doświadczenia na podobnym stanowisku, a firma zapewniała stabilne zatrudnienie. Liczyło się doświadczenie z systemami WMS i ERP oraz dawali kartę sportową. Jak wyglądała codzienna współpraca z zespołem i atmosfera?
9500 to całkiem ładna stawka pytanie czy a) faktycznie osiągalna b) adekwatna do rzeczywistej odpowiedzialności jaką nakładają ciekawe czemu stanowisko się zwolniło swoją drogą
Dariusz
04.02.2026 14:32
Inne
Piszą o atrakcyjnym wynagrodzenia na pozycji Magazynier przyjmowanie dostaw. O jakich pieniądzach mówią? Jakieś widełki ktoś-coś?
654
07.03.2026 19:28
Były pracownik
Tam na żadnym stanowisku nie ma atrakcyjnego wynagrodzenia, nie dość że płacą niewiele ponad najniższą krajową to jednym etatem wyciskają 2-3 stanowiska. Sam sobie zatem odpowiedz czy to jest "atrakcyjne"
Nowy wpis
Rafał
09.03.2026 13:56
Inne
Ale 2-3 stanowiska, że tyle nadgodzin czy pracownik to człowiek orkiestra i spec od wszystkiego? Tak czy siak, w sumie średnio to brzmi.
Wioletta
09.02.2026 00:47
Inne
Szukają teraz na magazyn na przyjmowanie dostaw, mógłby ktoś coś powiedzieć jak konkretnie tam praca wygląda na tym dziale, gorzej czy lepiej niż na innych?
654
07.03.2026 19:26
Były pracownik
Nie ma znaczenia w jakim dziale, bo to mała firemka i rotacja jest wszędzie. Kto się szanuje, ten nie chce za te marne grosze dawać się wyzyskiwać i to bez szacunku i z psychicznym ciśnieniem mimo dobrych wyników pracy własnej.
Nowy wpis
Ola
08.03.2026 09:47
Inne
Ten brak szacunku i ciśnienie psychicznie nie wyglądają dobrze. Byliście z tymi problemami gdzieś wyżej - kadry, PIP czy inne instytucje? Nie można być biernym na tego typu sytuacje...
Na podstawie własnych doświadczeń chciałabym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi pracy w firmie. Moja współpraca z tym miejscem niestety nie należała do pozytywnych.
Zatrudnienie w większości oparte jest na umowach zlecenie, a uzyskanie umowy o pracę wydaje się w praktyce nierealne. Za każdym razem kiedy próbowałam uzyskać umowę o pracę spotykałam się z odrzuceniem mimo kilkuletniego stażu pracy i zadowolenia pracodawcy z powierzonych mi obowiązków. W przypadku młodych kobiet uzyskanie umowy o pracę jest praktycznie nie do osiągnięcia.
W moim odczuciu bywały sytuację, które nastawiały pracowników przeciwko właścicielowi.
Atmosfera w pracy również nie była dla mnie komfortowa — często odczuwałam brak szczerości i przejrzystej komunikacji, co przekładało się na napięcia i poczucie niepewności.
Jeśli chodzi o organizację pracy pozostawia wiele do życzenia – przełożony nie zna dokładnie zakresu obowiązków pracowników, co skutkuje błędnymi decyzjami i niepotrzebnymi napięciami.
Zdarza się, że informacje przekazywane wyżej nie są zgodne ze stanem faktycznym. Pracodawca wielokrotnie nie miał pojęcia o ukrywanych błędach, ale niestety nie jest i nie będzie tego świadomy mając jednego pośrednika, który przekazuje mu informacje nie zawsze zgodne z prawdą. Kierownictwo często nie przestrzega zasad, które samo ustala, a odpowiedzialność i frustracje za niepowodzenia przerzuca na zespół.
Rotacja pracowników była ogromna. W mojej ocenie wynikało to m.in. z braku przejrzystych zasad, niestabilności oraz problemów z organizacją. Zespół zmieniał się tak często, że ciężko było mówić o jakiejkolwiek dobrej współpracy czy poczuciu bezpieczeństwa.
Mam pełną świadomość, że każda firma ma lepsze i gorsze momenty , ale w moim przypadku negatywne doświadczenia przeważały. To moja osobista opinia i opis własnej sytuacji. Uważam jednak, że wiele elementów wymaga natychmiastowej poprawy — począwszy od organizacji, przez komunikację, aż po sposób traktowania ludzi.
Szczerze liczę na to, że ktoś kiedyś te problemy zauważy i potraktuje je poważnie, bo w obecnej formie trudno mi komukolwiek polecić to miejsce.
Jako pracownik oczekuję konsekwencji, wsparcia i przykładów płynących z góry- tutaj tego zabrakło.
Jedynym pozytywnym aspektem była terminowość wypłat, natomiast poza tym trudno wskazać większe zalety.
Justyna
04.01.2026 10:50
Inne
A powiedz, te problemy o których piszesz dotyczą kierownictwa, tak? Mam wrażenie, że szef nie wie o tych wszystkich problemach. Nikt nie próbował go uświadomić? Może wtedy sytuacja by się poprawiła. Nie wymieniłaś też zarobków w minusach - one wypadały w miarę dobrze?
G
08.02.2026 13:40
Były pracownik
Wtrącę się w wątek, mimo zwolniłam się z tego miejsca 2 lata temu-magazyn. Swoje wypowiedzenie umotywowałam trudną atmosferą wynikającą z niestabilnego kierowania zespołem. W odpowiedzi otrzymałam jedynie wylew frustracji ze strony właściciela firmy. Także szef wie o tych problemach ale nic z tym nie robi.
Prawdę powiadam.
15.01.2026 06:48
Inne
Zdecydowanie odradzam, ciezka atmosfera pracy, praca na zlecenie lub b2b, nie ma szans na uop. Szef nieprzewidywalny, jednego dnia rozmawia normalnie, nie ma zadnych zastrzeżeń co do wykonywanych obowiazkow a następnego dnia informuje, ze Cie zwalnia, masz zabrać swoje rzeczy i opuścić teren firmy. Szkoda czasu na Modne Duże Rozmiary.
To brzmi strasznie stresująco, współczuję takiej sytuacji z dnia na dzień. Ale czy szef podał w ogóle jakikolwiek konkretny powód zwolnienia? I czy wypłacili wszystko?
Last Minute
03.02.2026 18:48
Inne
Najczęśćiej powodem zwolnienia jest brak pieniędzy (tak to motywuje właściciel) i trudności finansowe. Co stoi w sprzeczności z tym, co pisze poniżej Tajfunek (ten sam właściciel). Brzmi toniespójnie i schizofrenicznie, ale taka właśnie jest prawda o tym miejscu.
Karma
03.01.2026 16:56
Były pracownik
Składam życzenia noworoczne dla właściciela, aby spotkał się z wzajemnością, którą zafundował wszystkim dotychczasowym pracownikom. Tylko tyle.
Tajfun
30.12.2024 14:34
Inne
Właściciel to geniusz zarządzania! W dobie późnego kapitalizmu proponuje wprowadzenie (usunięte przez administratora). Spóźnić się do pracy można max 6 razy w roku (spóźnienie poniżej 1 min. to też spóźnienie odliczane z wynagrodzenia jako pełna godzina), za kolejne można dostać wypowiedzenie. Czyli można się późnic 6 minut w ciągu roku i stracić pracę. Zasada sprzeczna z KP, zasadami współżycia społecznego i zdrowego rozsądku. Zostać po godzinach nie można, bo jaśnie pan się spieszy i zamyka firmę. Ale za to jest wielce niezadowolny, że wszyscy kończą punktualnie razem z nim o 17.00, co wypomina w mailach.
Praca zdalana niemożliwa, bo właściciel jest przekonany, że sie go w tym czasie (usunięte przez administratora) np. gotując obiad.
Paranoik na czele firmy to przepis na porażkę.
QWERTY
07.04.2025 21:21
Były pracownik
Jak to nie redukuje etatów? A kto zwolnił marketing?
Panie skrupulatny, niech pan nie kłamie.
Fotograf
01.11.2025 12:02
Były pracownik
Chciałabym się także odnieść do Twojej wypowiedzi, ponieważ czytałam ją przed podpisaniem umowy.
1. Wynagrodzenia nie są w górnych widełkach, ani w średnich, są niskie, ale każdy kto podejmuje zlecenie wyraża na to zgodę. Bardziej zniechęca brak rozliczania za efektywność, brak premii motywacyjnej i finalnie nie liczy się ile robisz (bo zawsze jest za wolno i za mało), ale czy jesteś równo 8h obecny/a i widoczny/a i milczący/a. Co do czasu wynagrodzenia się zgodzę- firma jest wypłacalna i wypłaty są terminowe.
2. Tak, czas to pieniądz, ale on się sam nie materializuje- jego trzeba zarobić, wykonać pracę, usługę, coś stworzyć i tutaj znowu wracamy do punktu wyjścia: nie liczy się ile robisz i co robisz i czy masz narzędzia do pracy... "masz robić szybko i idealnie". Brak bezpłatnego urlopu (za niego nikt płacić nie musi) został zabroniony. Od wieków jest też powiedzenie, że "z (usunięte przez administratora) nie ma pracownika" - polecam zastanowić się nad jego sensem.
Nazywajmy rzeczy po imieniu: tak, firma prosperuje, nie płaci konkurencyjnie, ale płaci, większość nie pracuje długo i jest ciągła rotacja z tych samych powodów, które są ignorowane. Każdy może zarządzać firmą w sposób dla siebie odpowiedni o ile zapewnia godność i poszanowanie drugiego człowieka, a wymagania są dopasowane do narzędzi i warunków pracy.
Życzę autorefleksji... lepiej późno niż wcale.
Fotograf
01.11.2025 11:28
Były pracownik
Piszę ten komentarz z dwóch powodów. Po pierwsze rozpoczęłam pracę w tej firmie, mając świadomość wcześniejszych opinii i chciałabym, aby inni kandydaci mieli dostęp do pogłębionego, merytorycznego opisu opartego na faktach i rzeczywistym doświadczeniu. Po drugie wierzę, że konstruktywna informacja zwrotna może być impulsem do realnych zmian, szczególnie w zakresie stylu zarządzania, kultury organizacyjnej i przestrzegania współczesnych standardów pracy. Pracowałam w firmie przez trzy miesiące na UZ, którą chciano mi przedłużyć o kolejne pół roku, ale statecznie zrezygnowałam z powodów organizacyjnych, psychologicznych i etycznych (głównie z powodu presji i struktury kontroli, które w mojej ocenie nie były zgodne z zasadami efektywnego zarządzania ani współczesnymi standardami HR dającymi komfort pracy i zapewniającymi zdrowie psychiczne.
Narzędzia pracy i zarządzanie efektywnością:
Już na etapie rozmowy rekrutacyjnej zapewniono mnie, że w razie potrzeby zostaną mi zapewnione odpowiednie narzędzia, lecz w praktyce sprzęt, na którym pracowałam, był niewydolny i znacząco utrudniał wykonywanie obowiązków. Zgłoszenia techniczne przez długi czas nie przynosiły skutku, a rozwiązania podejmowane przez dział IT nie eliminowały problemów. Po złożeniu przeze mnie wypowiedzenia pojawiła się propozycja wymiany sprzętu (gest pozytywny, ale spóźniony). Problemy powracały i aby je wyeliminować całkowicie, musiałam wykonywać pracę na jednym monitorze, co ograniczało tempo i komfort.
W firmie obowiązywał system ewidencji w arkuszu kalkulacyjnym, w którym należało zapisywać każdą czynność wraz z czasem jej trwania co do minuty. Formalnie podejrzewam miało to służyć analizie efektywności, jednak w praktyce i mojej ocenie pełniło funkcję kontrolną. W zarządzaniu nazywa się to mikrozarządzaniem, które z punktu widzenia psychologii pracy prowadzi do spadku zaufania i przede wszystkim motywacji (pracownicy czują się obserwowani, a nie wspierani). W moim przypadku takie środowisko wywoływało poczucie presji czasowej i emocjonalne wyczerpanie (zawsze za wolno bez względu na wynik).
Współczesne standardy zarządzania (m.in. model przywództwa partnerskiego i agile HR) zakładają, że pracownik jest partnerem w procesie, a nie jedynie wykonawcą pod nadzorem (system ciągłego raportowania co do minuty stoi w sprzeczności z tym podejściem). W prawie pracy nie ma zakazu kontroli czasu pracy, ale istnieje zasada poszanowania godności i prywatności pracownika (art. 111 Kodeksu pracy), a w moim odczuciu te granice były nader często przekraczane co prowadzi do pkt 2.
Kultura organizacyjna, styl komunikacji i klimat emocjonalny
W mojej ocenie kultura organizacyjna firmy opiera się na wysokiej kontroli, niskim zaufaniu i strukturze opartej na autorytecie, a nie na współpracy. W momentach, gdy w studio panowała dobra atmosfera (muzyka, śmiech) pojawiały się reakcje zwracające uwagę na tempo pracy. W nowoczesnych organizacjach, momenty radości i satysfakcji z pracy, uważa się za wyraz integracji i zdrowego zespołu, ale tu odbierałam to jako sygnał, że spontaniczność nie jest pożądana, a wręcz naganna i poddana ciągłej obserwacji.
Po przyniesieniu do biura poczęstunku z okazji moich urodzin, kilka dni później pojawił się oficjalny komunikat o zakazie obchodzenia tego typu wydarzeń. Nie chodziło o finanse (nikt nie składał się na prezent, ani go nie oczekiwałam), efekt był taki, że zniknęła przestrzeń na ludzkie gesty, które w innych miejscach budują więzi.
W kontaktach obowiązywała zasada zwracania się po imieniu do wszystkich prócz właściciela firmy. Zakaz używania określeń takich jak „szefowa” do managerki, która była bezpośrednią przełożoną, w mojej ocenie zamiast uproszczenia komunikacji, daje efekt odwrotny, bo wprowadza niepewność, kto faktycznie pełni funkcje kierownicze (właściciel nie rozliczał pracy, nie wiedział co robię, nie rozmawiał ze mną, nie znał mojej efektywności podczas rozmowy o wypowiedzeniu).
Studio fotograficzne było oddzielone od części biurowej jedynie kotarą, przez co rozmowy pracowników były w pełni słyszalne przez innych. W efekcie każda nieformalna wypowiedź mogła stać się przedmiotem rozmowy dyscyplinującej (i w moim przypadku kilka razy były, m.in. niewłaściwy ton, komentarz wyjęty z kontekstu, itp.), co z punktu widzenia współczesnych standardów zarządzania narusza prywatność pracownika i wpływa na wzrost lęku organizacyjnego (pracownicy nie czują się bezpiecznie, by wyrażać opinie choćby we własnym gronie, ale mówią szeptem i oglądają się za siebie).
........cd poniżej
Rejestracja wejść i wyjść odbywała się na urządzeniu stojącym przy biurku właściciela. Choć formalnie było to narzędzie ewidencji, w praktyce odczuwałam to jako formę mikro-nadzoru. Takie rozwiązania, nawet jeśli zgodne z przepisami, mogą naruszać zasadę poszanowania godności pracownika. W wielu firmach urządzenia ewidencyjne umieszczane są w systemach komputerowych (np. logowanie do systemu) lub miejscach neutralnych, np. w kadrach, co buduje większe zaufanie i eliminuje niepotrzebne napięcia.
Przez cały okres zatrudnienia miałam niewiele możliwości bezpośredniej rozmowy z właścicielem firmy, w jednej z nich, po złożeniu przeze mnie wypowiedzenia, zaproponowano mi kontynuację współpracy. Sam gest doceniam, ale zauważyłam, że decyzje podejmowane są w sposób scentralizowany, bez mechanizmów dialogu, a brak konsultacji pionowej to jedna z głównych przyczyn niskiego zaangażowania, która wynika wprost z badań Gallupa i raportów Deloitte.
Psychologiczny wymiar presji i środowisko pracy
Z punktu widzenia psychologii organizacji środowisko oparte na ścisłej kontroli i niskim zaufaniu generuje tzw. stres chroniczny w miejscu pracy. Pracownik pozostaje w stanie ciągłej gotowości, analizuje każdy ruch, ton głosu i gest, co prowadzi do wyczerpania emocjonalnego. Objawy te obserwowałam zarówno u siebie, jak i u współpracowników, np. nerwowość, ostrożność w wypowiedziach, spadek kreatywności, która była negowana.
Tego typu struktura, jeśli nie zostanie zdiagnozowana i zmieniona, może w dłuższej perspektywie prowadzić do rotacji (która jest tutaj wysoka), obniżenia jakości pracy i utraty reputacji pracodawcy. Współczesne organizacje coraz częściej odchodzą od kultury kontroli na rzecz kultury zaufania i partycypacji, która jak pokazują badania Harvard Business Review, zwiększa efektywność nawet o 70%.
W mojej ocenie, zamiast budować system oparty na strachu przed błędem, warto byłoby wprowadzić model oparty na partnerstwie i wspólnym celu. Dziś mówi się o tzw. „psychological safety”, czyli bezpieczeństwie psychologicznym w pracy, a to ważny element współczesnego zarządzania zespołem- w tej organizacji bezpieczeństwa emocjonalnego zabrakło.
Refleksja
Nie twierdzę, że firma jest zła, w mojej ocenie jest źle zarządzana. Problem, który opisuję, wynika z braku nowoczesnych standardów zarządzania ludźmi: styl oparty na nadzorze, mikro-zarządzaniu i kontroli emocji jest anachroniczny, brakuje zaufania, empatii i komunikacji. Uważam, że właściciel mógłby wprowadzić zmiany w kilku obszarach, ale zaczynając od siebie. Nie formułuję zarzutów wobec konkretnych osób. Opisuję swoje doświadczenie w sposób, który ma charakter obserwacyjny i analityczny. Nie jest to emocjonalna opinia, lecz świadectwo praktyki, która w mojej ocenie odbiega od współczesnych standardów zarządzania ludźmi, a mam w tym doświadczenie blisko 20 lat.
Wierzę, że nawet trudne opinie mają wartość, jeśli zostaną potraktowane jako sygnał do zmian. Chciałabym, aby ten komentarz był postrzegany nie jako krytyka, lecz jako głos jak budować środowisko pracy zgodne z zasadami współczesnego HR, psychologii organizacji i prawa pracy, w którym człowiek jest traktowany jako partner, a nie zasób.
Właściciel firmy, przełożona, współpracownicy z pewnością są świadomi, jak wiele rzeczy pominęłam, ale mój komentarz nie ma celu zdyskredytowania przedsiębiorstwa, bo staram się szanować ludzi, którzy budują miejsca pracy... o ile chcą otworzyć oczy, czego serdecznie życzę.
Veritas
05.06.2025 13:55
Asystent AI
Była kiedyś oferta na stanowisko Magazyniera w sklepie internetowym z odzieżą damską. Wynagrodzenia nie podano, a praca odbywała się na podstawie umowy zlecenia. Wyróżniającym się oczekiwaniem było doświadczenie w sklepie internetowym lub odzieżowym. Jako benefit firma zapewniała prywatną opiekę medyczną.
Czy Waszym zdaniem na umowie zlecenie wymagano za dużo, jak na taki zakres obowiązków i doświadczenie? Jak wyglądały rzeczywiste warunki pracy na tym stanowisku?
Firma sklecona na trytytki. Na 20 osób zatrudnionych tylko 5 osób na UoP. Reszta śmieciówki albo B2B(oczywiście że znamionami UoP).Dziwne zasady,jak chociażby minutowe spóźnienia bez możliwości odrobienia. Taki mały (usunięte przez administratora).
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
anonim
05.04.2024 15:55
Inne
Firma szuka aktualnie do pracy na stanowisko Młodszego Specjalisty ds. obsługi sklepu internetowego, ale pod marką ModneDuzeRozmiary.pl, co trochę na początku mnie zmyliło. Ale na forum też o tej nazwie sklepu pisano, jako o pracodawcy. Zarobkiem ma być 4 500–6 000 zł brutto, a formą zatrudnienia - umowa zlecenie. I tu od razu mam pytanie o tym, kiedy miałbym umowę o pracę na czas nieokreślony? Gdyż zdarzały się tu opinie, że jest w firmie zwyczaj wymiany personelu, i to prędzej, niż później.
Andrzej
15.04.2024 11:43
Były pracownik
Wszyscy praktycznie pracują tu na zleceniu i musisz liczyć się z tym, że możesz dostać wypowiedzenie z dnia na dzień bez powodu lub nagłej zmiany koncepcji szefa do której przestajesz pasować.
Fajter
09.03.2023 11:56
Pracownik
Firma nie dla beks i płaczków, co to nie ogarniają nawet własnego tyłka bez pomocy mamusi. Tu sprawdzają się fachowcy.
Nel
04.04.2023 15:11
Inne
Wygodnie jest szukać ''fachowców'' zapłacić im dużo i zrzucać swoje niepowodzenia i braki zysków na te osoby.
Tak jak napisała już osoba wyżej - fachowcy są zatrudniani po to, żeby się od nich jak najwięcej nauczyć i do zwolnienia - najlepiej żeby mieli własną działalność i mieli plan na zarobienie kilku milionów, które firma będzie mogła wykorzystać.
Ludzie składające tutaj ogromne obietnice mają największe zaufanie - nie ważne że to słowa bez pokrycia - taka sytuacja powoduje, że na przykład marketingowca firma zmienia co pół roku...
Płaczkiem natomiast jest szef, który z prawdziwym mentoringiem nie miał chyba zbyt wiele do czynienia i nie rozumie, że to klu biznesu. Wyniki pojawiają się przy wsparciu mentorskim osoby, która wie co robi, a nie przychodzi do pracowników po plan działania na najbliższe miesiące a sam skręca biurka zamiast zająć się pracą do niego należną. Także na otarcie łez polecam dobre szkolenie i solidną naukę jak wspierać zespół ;)
Jack1
06.02.2023 19:10
Były pracownik
Jeśli jesteś myślącym człowiekiem szanującym siebie i swoją ścieżkę kariery, szczerze odradzam zatrudnienie w tej firmie. Masz kredyt założyłeś rodzinę lub szukasz firmy na zły czas to nie ten adres.
Niektóre stanowiska lub działy wymieniają cały skład osobowy co pół roku lub częściej. Właściciel mający luki w wiedzy biznesowej praktykuje jakąś dziwną formę ekonomii wdzięczności jednak pozbawioną treści czyli deklaracje nie są poparte czynem. Dokonując zatrudnienia na podstawie owej filozofii oczekuje od stanowiska łatwych i szybkich zysków, dlatego praktykuje wymianę kadry w miarę regularnie. Szanse mają u niego ludzie opowiadający bajki lub rozpychający się łokciami których regularnie myli z kompetentnymi.
Zatrudnia również cyklicznie specjalistów z doświadczeniem aby uzupełnić swoją wiedzę. Jeśli pracownik sam w porę nie ucieknie to po jakimś czasie usłyszy jedną z dwóch wersji starej śpiewki, biznes za granicą lub w Polsce idzie źle i czas na rozstanie. Taka intencja zatrudnienia ma miejsce od lat, dlatego w firmie przeważnie pracują osoby młode lub bez szans na zobowiązania typu dzieci, rodzina, mieszkanie, średnio rozumiejące klientów. O byłych pracownikach pracodawca ma niepochlebne zdanie kierując uwagi do obecnie zatrudnionych, oczywiście do czasu gdy nie znajdą się na wylocie. Nie polecam.
Z
09.10.2022 16:40
Były pracownik
W ostatnim czasie to miejsce pracy przestało gwarantować bezpieczeństwo i stabilność.
Atmosfera w pracy jest beznadziejna, szef rozchwiany podejmujący decyzje pod wpływem emocji. Odbija się to niestety na zdrowiu psychicznym pracowników, którzy często ze łzami w oczach opuszczają miejsce pracy.
Niedawno zwolniło się kilka osób, co po szefie spłynęło totalnie mimo tego że do tej pory ekipa była zgrana i wykonywała swoją pracę należycie bez potrzeby patrzenia na ręce.
Obiecany rozwój finansowy czy jakikolwiek inny jest po prostu niemożliwy, obojętnie czy wkładasz w to serducho i dużo energii. Praca zdalna czy hybrydowa również nie jest możliwa.
Obecnie w firmie będą montowane urządzenia mierzące czas pracy, na odcisk palca - spóźnisz się sekundę i tracisz wypłatę za całą godzinę pracy.
Podsumowując - jeśli nie masz korzystnego miejsca zaczepienia to Modne Duże Rozmiary na chwilę będą ok, na dłuższą metę nie polecam bo psychika tak tam siada, że po zakończeniu współpracy trzeba skorzystać z usług psychiatry.
Z
16.10.2022 11:29
Były pracownik
Szkoda czasu i energii na tego typu działania.
Tak jak wyżej napisane szef podejmuje decyzje pod wpływem emocji i jest rozchwiany. Zaufał nie tym osobom co trzeba i będzie ponosił konsekwencje swoich działań. To nie jest firma w której się dużo zarabia więc zamiast tracić czas na to miejsce lepiej spożytkować swoją energię w miejscu w którym ma to jakikolwiek sens.
Ilona
03.05.2021 11:58
Inne
Jakie podejście do pracowników mają przełożeni w Pastan? Czy zespół jest zgrany, czy może panuje w nim duża konkurencja? Poratujcie informacjami.
kofbole
18.02.2022 21:12
Były pracownik
idz i zobacz hahahaha firma gdzie nie ma stalej ekipy albo zostali tylko ci co wierza w bzdury i sa naiwni to obłuda, sami slyszelismy jak chwalono jednych jednego dnia a drugiego wylatywali z pracy. tak to jest jak ktos lubi rzadzic a nie prowadzic boznes
JEMEN
07.03.2022 10:55
Pracownik
zarzadzajacy wplatał sie w dziwne..układy z pracownikiem. zamykali sie w toalecie, osoba ta dawala wszystkim do zrozumienia ze wszystko moze, poza tym mieszanie pracy i zycia prywatnego jak mniemam jest żałosne w miejscu pracy
Anika
18.11.2020 22:45
Inne
@Resp czyli pomiędzy pracownikami a szefostwem jest tu napięta atmosfera przez sposób traktowania?
żalik
26.11.2020 11:00
Były pracownik
Niestety tak. Szef o byłych pracownikach wyraża się bez kompletnego szacunku a niekiedy i o aktualnych. To słabe
Resp
05.10.2020 01:43
Były pracownik
jako były pracownik muszę niestety napisać iż zarówno klimat pracy jak i poszanowanie pracownika jest na poziomie...delikatnie ujmując niskim. Ja doświadczyłam nieodpowiedniego traktowania oraz byłam świadkiem również nieodpowiedniego zachowania czyli wypowiadania przez osobę zarządzającą niestosownych opinii na temat innych osób. To stwarza dystans, rujnuje zaufanie i każe zastanowić się co o Tobie mówią, kiedy Cię nie ma.Nie polecam
keks
29.06.2020 20:07
Inne
Absolutnie niedopuszczalne sytuacje. Brak słów, praca w tej firmie to materiał na książkę.
worko
15.06.2020 14:24
Inne
fatalny klimat pracy
Zostaw merytoryczną opinię o Pastan Paweł Fabisiak
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
Często zadawane pytania
Nie przegap nowości o Pastan Paweł Fabisiak!
Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!