Niestety praca w tym miejscu stanowi nie lada wyzwanie dla zwykłego śmiertelnika. Nie wiadomo kto tam tak na serio zarządza, Pan Adam czy jego brat Bartek, który niestety jest wyjątkowo nieprzyjemną osobą. Do jego zadań należy pomoc współpracownikom, niestety często znika na kilka godzin nie podając informacji gdzie przebywa. Dziewczyny są skazane na siebie same i zdarza się, że dźwigają towar o wyjątkowo wysokiej gramaturze. Ponadto brak bieżącej wody, toalety, nie ma nawet miejsca aby spożyć posiłek, do tego praca w nie sprzyjających warunkach atmosferycznych ( raz przy zbyt wysokich temperaturach, innym razem przy zbyt niskich. Odzież niestety we własnym zakresie. Do tego Każda pracownica jest poddawana testom wytrzymałości psychicznej na niewybredne komentarze pana Bartka, często seksistowskie i w obecności klientów. Poza panem Bartkiem i jego narzeczoną to przemiał personelu jest tak spory, że ciężko zapamiętać imię osoby z którą pracowało się kilka dni temu. Jedynym plusem jest wynagrodzenie, które jest na czas i adekwatne do wykonywanej pracy o ile ktoś się godzi na powyższe warunki.