Były lokator24.07.2023 06:44
Inne
Historia dość stara bo z 2017 roku. Pan Wojciech jako właściciel kawalerki, którą mi wynajmował w porozumieniu z pośredniczką nieruchomości dokonał bezprawnego zatrzymania zwrotnej kaucji za wynajem mieszkania. Zabór ten tłumaczył rzekomymi zniszczeniami pozostawionymi w mieszkaniu (podłoga w łazience wyłożona drewnianą deską... nie powinno dziwić, że wskutek korzystania z łazienki, gdzie używa się wody podłoga z dykty może się naruszyć) a także rzekomym faktem wynajęcia firmy sprzątającej do posprzątania mieszkania, co było już oczywistą bzdurą. Mieszkanie pozostawiłem posprzątane. Pan Wojtek utrzymywał, że koszty sprzątania i naprawy znacznie przekroczyły kwotę 700 zł kaucji. Dodał też, że jeżeli mam co do tego jakieś wątpliwości mogę się skontaktować z pośredniczką nieruchomości, z którą łączyły go prywatne stosunki, o czym niestety nie wiedziałem wcześniej. Pan Wojciech wraz z pośredniczką wydalili mnie z mieszkania dwa dni wcześniej niż było to dozwolone tłumacząc to weekendem, w którym biuro nieruchomości nie pracuje.... Wskutek tego zostałem wyrzucony z mieszkania dwa dni przed upływem ostatniego miesiąca. Przestrzegam przed tym człowiekiem.
W razie usunięcia opinii, zamieszczę ją ponownie.