Jan Kowalski21.12.2024 20:47
Inne
Niestety patrząc na wysokie oceny, które są wystawiane Panu Andrzejowi na google, musze stwierdzić, że jest to już nieaktualne. Zmaga się on z poważnym problemem alkoholowym. Oddałem do niego auto na zrobienie progów, przy czym całość miała potrwać około 2 tygodni.
Skończyło się na tym, że auto nie zobaczyłem przez miesiąc. Przez pierwsze dwa tygodnie mówił, ze pracuje ale długo przy tym schodzi, ale cały czas mnie zapewniał że robi, dopiero później zaczął mówić, że ma poważne problemy z piciem i sobie nie radzi. Po miesiącu zwodzenia, bo cały czas zapewniał mnie że prace posuwają się naprzód uznałem, że to już nie ma sensu i chce odebrać auto i znajdę kogoś innego kto mi to dokończy. Przy odbiorze auta okazało się, ze nie ma nawet czego dokańczać bo auto było nietknięte, na jedno to i dobrze, bo nie chciałbym, po zastanowieniu, żeby w takim stanie robił elementy nośne auta. Nadmienię, że z rozmów przed odbiorem auta, wynikało, że jeden próg jest zrobiony tylko ten drugi teraz został, najsmutniejsze jest to, że nie usłyszałem nawet słowa przepraszam. Rozumiem, że każdy może mieć gorsze momenty w życiu i być na przysłowiowym dnie, ale brak ludzkiego słowa przepraszam przelało w całej tej sytuacji dla mnie szale goryczy. Nie mniej jednak mam nadzieję, że się z tego pozbiera, ale piszę tę opinię, żeby uchronić innych od sparzenia się, bo ja miałem auto nietknięte, którym mogłem odjechać, natomiast w innym przypadku musiałbym dzwonić po lawetę itp. co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami.