Firma tragedia! Zrobili tynki jesienią a na wiosnę wszystko popękało i zaczeło odpadać. Zrozumiałe jest, że błędy w sztuce się zdarzają i się je poprawia. W tym przypadku było inaczej. Po wielkich bojach i chamskim traktowaniu panowie się zjawili, powybijali dziury w najgorszych miejscach i je załatali uznając że się wywiązali bo "resztę się zamaluje". Tynki odpadały dalej do tego stopnia że kafelki ułożone w łazience spadały następnego dnia. Szef firmy pan Stanisław początkowo wydawał się kompetentnym i miłym człowiekiem, niestety sytuacja chyba go przerosła i wyszło (usunięte przez administratora) i całkowite olanie klienta. Na własny koszt trzeba było siatkować ściany i zaciągać klejem. Nowy dom a tynki wyglądają strasznie. Pomalowaliśmy wszystko kilka razy i w końcu zamieszkali lecz pojawiają się znowu bąble na sufitach. Nie wiemy co będzie dalej a pan Stanisław ma nas gdzieś. Naprawdę szczerze nie polecam tej firmy i przestrzegam przed tym człowiekiem!!