@Były pracownik Nie chce Ciebie obrażać, ale po samej formie wypowiedzi i błędów ortograficznych widać, że coś "nie halo" masz z głową. Także pracowałem w "Spidernet Szczygłowski Michał" w dwóch okresach, prawie na samym początki działalności przez 3-4 lata zaraz po studiach. Później z 2-3 lata miałem przerwy i ponownie gdzieś z półtora roku. Jeśli pracowałeś kilka lat to pewnie na mnie trafiłeś i się widzieliśmy. Nie sądzę, aby Pan Michał trzymał osobę, która nie umie napisać kilku zdań bez błędów ortograficznych, chyba, że byłeś instalatorem i robiłeś instalacje gdzie nie miałeś dostępu do systemu i nie miałeś styczności z klientami. Jednak nie kojarzę "analfabety". Dlatego dziwię się, że piszesz o tym, że były awantury z klientami jak wątpię, że z jakimiś się kiedykolwiek widziałeś lub miałeś styczność. Chyba, że faktycznie byłeś instalatorem i jedynie przy instalacji mogłeś się nasłuchać jeśli źle wykonałeś instalacje i to od samego klienta. Osoby które mają takie problemy z klientami bo coś źle wykonywały to raczej z nimi nie jest przedłużana umowa więc w wątpliwość zakładam, że pracowałeś w firmie kilka lat. Szef faktycznie ma dość duże wymagania jeśli chodzi o wiedzę dla technika, który ma coś konfigurować i ustawiać. Wydaje się to normalne w sytuacji, jak jesteś na stanowisku zajmującym się siecią i jej obsługą. Może odniosę się do "podawania" się, zakładam z domysłów, że chodzi ci o inną firmę "Spidernet". Jakbyś trochę miał wiedzy i rozumu to wiedziałbyś, że firma "Spidernet Szczygłowski Michał" powstała gdzieś w granicach roku 2000 jako pierwsza o takiej nazwie w Polsce. Nie była w stanie się podawać za inną czy inne które powstały kilka/kilkanaście lat później. Obecnie jest chyba czterech lub więcej firm o nazwie "Spidernet" w województwie i to raczej chyba o nich pisałeś, że się podszywają pod kogoś. Z całości wypowiedzi zastanawiam się czy w ogóle piszesz o tej firmie o której na początku wydawało mi się, firma faktycznie z okolic Al. Pokoju zaczynała świadczenie usług, jednak nie zgodzę się z prawie całością twojej wypowiedzi. Gdyby nie sprawy prywatne pewnie nadal bym w "Spidernet" pracował.