Jacek18.03.2025 15:47
Inne
Do dzisiaj lekceważyłem, nie wierzyłem w opinie wypowiadane przez innych, że to Zakład bez standardów, bez kultury oraz podejścia do klienta. Ba, nawet każdorazowo stawałem w obronie "marki". BTW przecież media tak głośno wychwalają zaangażowanie w pomoc ludziom w potrzebie etc. Ale.... Wczoraj telefonicznie umówiłem się na przegląd 2-ch motocykli na konkretną godzinę (12.00) dzisiaj. Dziesięć minut wcześniej byłem na miejscu. Okazało się, że diagnosta pojechał zatankować jakieś auto. Po powrocie (12.10), bylem przekonany, że zostanę zaraz obsłużony i tu się pomyliłem. Podjechało jakieś auto kolegi (diagnosty) i ten stwierdził, że mam odjechać motocyklami, bo ten będzie pierwszy. Gdy zapytałem dlaczego, przecież umówiony byłem na konkretną godzinę i zależy mi na czasie (urwałem się z pracy), ten stwierdził, że tak w ogóle to on nie ma nic zapisane w kalendarzu (moich przeglądów) i jak chcę to muszą czekać, aż będzie wolny. A jeszcze dzisiaj dostałem rano sms z Auto Salachna z przypomnieniem o przeglądzie. Żadne fakty nie przemawiały jednak do tego Pana. No nic, stwierdziłem - nie jedna SKP w okolicy. Spotkałem właściciela serwisu, powiedziałem mu o sytuacji - myślałem, że ten w jakikolwiek sposób zareaguje, a usłyszałem, że on nic nie poradzi bo nie ma wpływu na to co się dzieje na (jego) stacji kontroli (????). Ręce opadły. Jeżeli coś nie działa przy pełnej akceptacji właściciela to tak naprawdę nic nie działa. Dlatego wg mnie, jeżeli komuś zależy na uczciwości, szczerości i wysokiej jakości wykonywanych tam usług czy napraw - niech przemyśli swoją decyzję o pozostawieniu samochodu. Jak widać można jechać na wozie, który ktoś ciągnie (budowanie opinii przez innych), nie dając od siebie kompletnie nic. Niech nadal rządzi Diagnosta, któremu życzę powodzenia choćby w relacjach z ludźmi, a właścicielowi.... szczęścia w biznesie. Oczywiście całym sobą NIE POLECAM!