Ta firma to jest jakiś żart !
Ale od początku:
1. za pomiar przyjechał współwłaściciel , niejaki Janusz Bienia który przygotował zamówienie na bramę i dał wytyczne odnośnie dostosowania do niej
budynku.
2. kilka tygodni później przyjechał z bramą i monterem - okazało się że brama jest 0,5 m za wąska, bez słowa przeprosin zabrał ją i sobie pojechał.
3. po kolejnych kilku tygodniach dotarła właściwa brama ale po zamontowaniu okazało się że wytyczne były niewłaściwe bo brama się w pełni nie otwiera, na co
monterzy rozłożyli tylko ręce.
4. Po zakończeniu instalacji monterzy mieli odebrać ode mnie należność ale nie otrzymałem żadnych dokumentów, dopiero po zagrożeniu że nie wypłacę im pieniędzy
pan Janusz Bienia, łaskawie przyjechał przywożąc fakturę, instrukcje oraz kartę gwarancyjną.
5. po kilku miesiącach zaczęła wydawać dziwne odgłosy [tarcia, piszczenie itp.] po zgłoszeniu sprawy do ffirmy Lukarna pan Janusz Bienia
zaproponował że może przyjechać na przegląd PŁATNY - bo to jest pewnie dziwne że firma montująca przyjeżdża do klienta na regulację gwarancyjną !
6. Wreszcie doczekałem się wizyty ale zamiast rozwiązać problem to pan Janusz Bienia wyskoczył do mnie z gębą że powinienem smarować bramę bo to oczywistę
, ciekwe że nie przysłał osoby kompetentnej która montuje te bramy tylko przyjechał sam.
Tak czy inaczej problem nie został rozwiązany, może podejdą do sprawy poważniej jak się brama rozleci.