Były pracownik25.08.2022 22:50
Były pracownik
Napiszę do nieco o tej firmie, zarówno o plusach, jak i o minusach, bo nie chcę, by wyglądało to wyłącznie jak opinia sfrustrowanego byłego pracownika, który pamięta same złe rzeczy, a tych dobrych nie.
Dodam, że opisuję cechy firmy sprzed pandemii, nie wiem, na ile to się później zmieniło.
Plusy:
- fajne biuro, nie jest to może jakiś wypas na miarę Google czy Apple w Cupertino, ale jest ok, komfortowe, nowoczesne, w bardzo dobrej lokalizacji (teraz chyba jest nowe, ja pracowałem jeszcze w starym).
- szefostwo słucha potrzeb pracowników, choć wybiórczo - ale tu piszę o pozytywach: jeśli komuś potrzeba nowego kompa, dodatkowego monitora, nowego krzesła, lodówki w kuchni czy klimy - nie mijały 2 tygodnie i wszystko było. Tu ogromny plus za stawianie na komfortową pracę.
- liderami (czyli zarządem) są ludzie, od których chce się uczyć i którzy naprawdę - jeśli by chcieli - mogliby być ogromną inspiracją. Jeśli by chcieli...
- szkolenia - podczas mojej pracy faktycznie uczestniczyłem w kilku bardzo fajnych szkoleniach, za to ogromny plus.
- fajna atmosfera, dość rodzinna (pomiędzy pracownikami głównie)
- wyjazdy integracyjne na weekend, na których nie musisz się o nic martwić, dużo fajnych aktywności, wyjścia integracyjne itd.
- gotowość do pomocy praktycznie od każdego, to muszę im oddać. Zawsze uzyskałem odpowiedzi na pytania czy wątpliwości od każdego pracującego w firmie.
Minusy:
- płaca... naprawdę, kpina. Firma inwestuje we wszystko, tylko nie w wypłaty dla pracowników. Nowoczesne biuro w centrum Łodzi, zmiany krzeseł czy biurek, jakieś inne pierdoły, wyjazdy, prezenty dla "najlepszych", a dla szeregowych pracowników nie ma praktycznie nic poza śmiesznymi pensjami. Priorytety kompletnie im się pomyliły.
- trochę sekciarska atmosfera - jesteś albo z nami, albo nie osiągniesz już nic lepszego. Mamią cię ładnym biurem i perspektywami na przyszłość, a potem przychodzi szara rzeczywistość, czyli brak rozwoju i obietnice spełzające na niczym.
- firma za mojej kadencji "przebudowywała" się chyba ze 3 razy, szefowie próbowali zrobić z niej coś, czym nigdy nie miała prawa być, pozbawiając ją jej początkowego, bardzo fajnego anty-korpo charakteru. Potem wkroczyły książki i kursy coachingowe, i wszystko padło...
- bardzo demotywujący managerowie działów, którzy zamiast stanowić trzon i inspirować, byli betonowymi słupami, których nie dało się w żaden sposób zreformować. Chore trzymanie się procedur, nic nie można było zrobić po swojemu, bo od razu było spotkanie "a dlaczego tak?", opóźnianie w wielu przypadkach pracy, bo "to trzeba omówić", zero spontanu i patrzenia w rozwojowym kierunku, wszystko musiało być według procedur, checklist i innych tego typu wymysłów. Procedury są ok, ale one mają stanowić szkielet pracy, a nie ją przy każdym jednym projekcie ograniczać i wydłużać w nieskończoność.
- brak możliwości rozwoju na niektórych stanowiskach, można było ewentualnie dostać jakieś zadania poboczne i tyle. Oczywiście bez podwyżki, bo po co to komu.
- szefami są bardzo fajni prywatnie ludzie z ogromną wiedzą i doświadczeniem, którego kompletnie nie potrafią przekazać, co jest bardzo demotywujące i sprawia, że momentami czujesz się w tej firmie jak wiejski błazen, który powinien być przecież na starcie tak mądry, jak oni. Tak jak pisałem, pomoc otrzymałem zawsze, ale od szefostwa było dużo ciężej i to nie ze względu na ich brak czasu czy dostępności. Po prostu jedno mówili i obiecywali, drugie robili i myśleli, co wychodziło dopiero po czasie.
Podsumowując, moja opinia jest neutralna, nie uważam, by była to najgorsza firma na świecie, pracowało mi się tam dobrze i gdyby nie nadgorliwość pewnych jednostek i ich chore przywiązanie do procedur plus brak dawania wolnej ręki dorosłym przecież ludziom, pewnie miałabym o niej dużo lepsze zdanie.