Pracodawca zawarł przedwstępną umowę o pracę.Nie wywiązał się z warunków.Po dwóch miesiącach pracy otrzymałam zakres czynności, który zwiększał się w miarę jak pracodawca zorientował się ile umiem. Wykorzystano moją wiedzę i dyspozycyjność.Przede mną na tym stanowisku w ciągu pół roku była spora rotacja (okresy zatrudnienia trwały od 2 tygodni do paru miesięcy). Metoda pracy to narzekanie pracodawcy na słabe możliwości finansowe i przerzucanie odpowiedzialności. Po okresie próbnym zawarto umowę na czas określony - bez zachowania warunków przedwstępnej umowy o pracę. W międzyczasie przedstawiłam pracodawcy pismo informujące o tym,że partycypuję w rocznym Kwalifikacyjnym Kursie Zawodowym zgodnie ze standardami MEN, bo ciągle się rozwijam w swojej branży (na własny koszt i tylko w weekendy). Pracodawca zapytał - po co ?! Podarł pismo. Napisałam więc ponownie informację dla Pracodawcy- podpisał , którą wpięłam do akt osobowych. Posiadam kopię tej informacji. Okazało się,że i tak w swoim zawodzie mam najwyższe kwalifikacje i umiejętności (bezpośrednia przełożona posługuje się rysowaniem rubryk na papierze podaniowym), arkusze w excelu są źle widziane. Prawa człowieka i pracownika nie są znane, a co za tym idzie - przestrzegane. Po badaniach lekarza medycyny pracy i okulistycznych (przeprowadzonych w ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej, które wykazały potrzebę ich zastosowania podczas pracy przy obsłudze monitora ekranowego) zwróciłam się z prośbą pisemną o dofinansowanie zakupu okularów korygujących . Pracodawca odrzucił pismo i załączniki. Zapytałam bezpośrednią przełożoną o limity dofinansowania w firmie. Odpowiedziała,że na pewno są. Poprosiłam o pokazanie i okazało się, że nie ma limitów a Regulamin Pracy jest z 2002 r. Odpowiedziała mi,że ona nigdy nie dostała dofinansowania - to i ja nie dostanę. Terminowe badania lekarskie i szkolenia BHP , które powinny mieć miejsce - nie mają. Pani zatrudniona na umowę zlecenie nie wywiązuje się z tego-pomimo,iż twierdziła,że są robione.Przybiegła i stwierdziła,że nie widziała na oczy tego pracownika co do którego zapewniała ,że dokumentację w tym zakresie dla niego wykonała. Pani przełożona naliczyła sobie premię, wypłaciła. Sprawdziłam i naliczyłam od tego składki i podatek. Powiedziała,ze sama wyśle deklarację korygującą do ZUS.Wysłała nieprawidłowo zrobioną. W tej sytuacji sama więc wysłałam następnego dnia korektę do korekty. W tej sytuacji po rozmowie z pracodawcą zawarłam porozumienie rozwiązujące umowę o pracę. Pracodawca oświadczył, że ,, i tak byśmy coś na panią znaleźli-nawet dyscyplinarnie". Na mój wniosek o wydanie zaświadczenia RP-7 - poprawnie wypełnione zaświadczenie otrzymałam po pół roku. Jeden z nowo zatrudnionych pracowników również skarżył się, że z nim też nie dotrzymano warunków finansowych umowy . Na szczęście udało mu się po kilku miesiącach wrócić do poprzedniego Pracodawcy. Atmosfera jest nieprzyjemna, a kultury organizacyjnej nie ma. Mam dowody potwierdzające moją opinię.
Moje sugestie dla Alta Filipkowscy sp.j.:
nie mam
Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie:
sam musi zdecydować