Może ktoś napisać, jak wyglądała praca jako mechanik-serwisant maszyn spalinowych i elektrycznych? Czy rzeczywiście szkolili na początku i czy te widełki płacowe rzeczywiście były realne do uzyskania?
W ogłoszeniu wymagali technicznego wykształcenia, prawa jazdy kat. B i obsługi mierników. Podawali pensję od 5500 do 8900 brutto oraz zapewniali auto służbowe i narzędzia.