Hey, była oferta na stanowisko Grafik / Graficzka 3D. Potrzebna była bardzo dobra znajomość Blendera i portfolio z własnymi renderami. Dawali umowę zlecenie i zarobki od 6000 do 9000 brutto za miesiąc. Trzeba było pracować głównie na gotowych modelach 3D. Miała być satysfakcja z pracy przy produktach dla dzieci i praca w zespole kreatywnym.
Jak wyglądała naprawdę współpraca na tym stanowisku? Czy stawki dla grafików 3D były w porządku? Jak z atmosferą w zespole i stabilnością pracy?
Premii nie było ale za to jak wszystkim dali podwyżki za super wyniki to potem wszystkich zwolniono w niezbyt przyjemny sposób. Z dobrym portfolio 9k jest do osiągnięcia jeśli zarabiasz podobne pieniądze gdzie indziej.
Nowy wpis
Rafał
06.10.2026 15:28
Moderator
Okej a może ktoś napisać w jaki sposób? Bo to dość dziwnie zabrzmiało tak szczerze.
Byly
09.09.2026 15:45
Były pracownik
Nieprzyjemna atmosfera i brak szacunku do drugiego człowieka. Dobrze że sam zrezygnowałem na czas bo i tak o uczciwe wynagrodzenie ciężko.
Nowy wpis
Sylwia
30.09.2026 11:13
Były pracownik
Tu masz chociażby dwie wypowiedzi na ten temat ;)
ReviewUserIcon
Brat
22.04.2026 19:00
Pracownik
Firma się stacza, zarządzanie przez obrażanie pracowników krzyki i wyzwiska od złodziei i (usunięte przez administratora) Jak wchodzisz w (usunięte przez administratora) to udają że jest fajnie a za plecami właściciele obrabiają ci (usunięte przez administratora) z innymi pracownikami. Jeszcze się tu muszę pomęczyć oby jak najkrócej.
Doświadczenie z Marioinex zebrane przez naprawdę długi czas, a nie pół roku – i wystarczy. Ta opinia jest dla osób, które chcą znać prawdę, a nie tylko marketingowe ogłoszenia. Pewnie wszyscy zbiorą się przy jednym monitorze i będą zgadywać autora. Haha, nieistotne. Prawda jest ważna.
Marioinex to mała firma, ale zarząd próbuje budować struktury jak w kulawej korporacji: zero procedur, wszytko na gębę, tytuły, „działy", postanowienia na kolanie, za zamkniętymi drzwiami, ktoś decyduje za Ciebie, nawet jeśli to dotyczy Ciebie – przy skali, gdzie większość ról to pojedyncze osoby. Realnie można mówić tylko o sprzedaży i marketingu, reszta to zlepki obowiązków bez jasnych granic. Efekt to przerost formy nad treścią i codzienny chaos.
Kwestia finansów: nie ma co liczyć na 7000 zł netto. Kobita z recepcji będzie zarabiać więcej od Ciebie, bo pracuje tam przez pół swojego zycia. Realne stawki dla grafików to maksymalnie 5500 zł netto. Nawet jeśli uda się wynegocjować 6000–6500 zł, to od razu staje się to problemem dla zarządu. Nawet ta "śmieszna kierowniczka grafiki, zarabia bodajże 5500. Wymagania rosną nieproporcjonalnie, a pracownik słyszy, że jest tylko „kosztem". Zdarzały się sytuacje, gdzie dawano podwyżkę tylko po to, by chwilę później zwolnić człowieka (moich kolegów, w domyśle), bo nagle „za dużo kosztuje". Szefostwo zarządza budżetem bez wyobraźni i strategicznego pojęcia.
Największy absurd: kluczowe decyzje projektowe podejmuje księgowość. Projekty, marketing i strategia produktowa są dyktowane przez priorytety finansowe, a nie logikę biznesową. Efekt? Ciągłe zmiany kierunku, porzucane projekty, niszczenie wypracowanych rozwiązań. Zarządzanie to największy problem. Kadra nie ma doświadczenia w prowadzeniu zespołów – widać, że nauka trwa, ale w praktyce wygląda to jak „zabawa w firmę", nie dojrzały biznes.
Dominuje strach, nieufność i paranoja. Praca zdalna traktowana jak dowód, że nic się nie robi – zamiast rozliczać z efektów, kontrola każdego ruchu i patrzenie na ręce. Szef wiecznie kręci nosem, dając odczuć, że pracownik to obciążenie finansowe, a nie inwestycja.
Skutki takiego zarządzania są poważne: jedna osoba wylądowała w szpitalu, inna na zwolnieniu psychiatrycznym, bo ciężko zachować zdrowie w takim chaosie i presji. Do tego dochodzi brak stabilizacji – co roku, pod koniec roku, zamiast spokoju jest stres i zastanawianie się, czy będzie praca, bo nagle pojawiają się propozycje przejścia na 1/2 lub 3/4 etatu.
Najbardziej szkoda ludzi. Pracowali tu świetni graficy, geniusz od opakowań, fantastyczni specjaliści od grafiki 3D, entuzjaści zabawek i klocków – a potem przyszła osoba, która rozbiła zespół swoim stylem zarządzania. Zamiast budować – gaszenie pożarów i kontrolowanie „kto z kim rozmawia".
Dla osób szukających normalnego środowiska z zaufaniem i sensowną decyzyjnością – warto to wiedzieć przed podjęciem decyzji.
Także... To tyle. Powodzenia!
#Grafik
Nowy wpis
Julka
02.10.2026 13:18
Moderator
No dobra, po tych cytatach już trochę lepiej widać, skąd biorą się te opinie o atmosferze. Najbardziej zaciekawił mnie ten chaos z obowiązkami, jak to wyglądało u Ciebie na co dzień i kto właściwie decydował, co jest czyją robotą?
Maja
24.05.2026 07:28
Inne
No, nie powiem, ale jak widziałam propozycje warunków finansowych, to chyba nie są one najgorsze dla osoby do projektowania nowych zestawów klocków. Za zestaw (najczęściej):
• Prosty zestaw: 1 500 – 3 500 zł
• Średni zestaw: 3 500 – 7 000 zł
• Złożony / premium: 7 000 – 12 000 zł. Ta rozpiętość jest uzależniona od doświadczenia pracownika, czy inne czynniki mają na to wpływ?
Jony
24.05.2026 22:52
Były pracownik
A gdzie takie warunki widziałaś ?
Rafał
07.09.2026 17:00
Inne
W styczniu była oferta. No i tak tam pisali z tego, co widziałem.
Firma się stacza, zarządzanie przez obrażanie pracowników krzyki i wyzwiska od złodziei i (usunięte przez administratora) Jak wchodzisz w (usunięte przez administratora) to udają że jest fajnie a za plecami właściciele obrabiają ci (usunięte przez administratora) z innymi pracownikami. Jeszcze się tu muszę pomęczyć oby jak najkrócej.
anonim
22.11.2025 16:38
Były pracownik
(usunięte przez administratora)
Sylwia
02.04.2026 10:31
Pracownik
Moderujcie sobie te opinie - one będą i tak tu regularnie wpadać - dość kłamstwa, manipulacji i toksyczności! Trafiliście na kogoś kto się nie boi powiedzieć prawdy. Mariano - kozak w necie (usunięte przez administratora) w świecie - spotkajmy się w firmie przy wszystkich jak jesteś taki cwaniak, mam kilka fajnych filmików do pokazania
Martyna
03.04.2026 01:12
Inne
No OK ale ty chcesz się tylko wygadać, czy faktycznie zależy Ci na jakimś efekcie? Bo jeśli ma być realna zmiana, to może warto pomyśleć o zgłoszeniu sprawy gdzieś wyżej, zamiast tylko pisać na forum 🙂
Domysl sie
18.02.2026 12:43
Były pracownik
Doświadczenie z Marioinex zebrane przez naprawdę długi czas, a nie pół roku – i wystarczy. Ta opinia jest dla osób, które chcą znać prawdę, a nie tylko marketingowe ogłoszenia. Pewnie wszyscy zbiorą się przy jednym monitorze i będą zgadywać autora. Haha, nieistotne. Prawda jest ważna.
Marioinex to mała firma, ale zarząd próbuje budować struktury jak w kulawej korporacji: zero procedur, wszytko na gębę, tytuły, „działy", postanowienia na kolanie, za zamkniętymi drzwiami, ktoś decyduje za Ciebie, nawet jeśli to dotyczy Ciebie – przy skali, gdzie większość ról to pojedyncze osoby. Realnie można mówić tylko o sprzedaży i marketingu, reszta to zlepki obowiązków bez jasnych granic. Efekt to przerost formy nad treścią i codzienny chaos.
Kwestia finansów: nie ma co liczyć na 7000 zł netto. Kobita z recepcji będzie zarabiać więcej od Ciebie, bo pracuje tam przez pół swojego zycia. Realne stawki dla grafików to maksymalnie 5500 zł netto. Nawet jeśli uda się wynegocjować 6000–6500 zł, to od razu staje się to problemem dla zarządu. Nawet ta "śmieszna kierowniczka grafiki, zarabia bodajże 5500. Wymagania rosną nieproporcjonalnie, a pracownik słyszy, że jest tylko „kosztem". Zdarzały się sytuacje, gdzie dawano podwyżkę tylko po to, by chwilę później zwolnić człowieka (moich kolegów, w domyśle), bo nagle „za dużo kosztuje". Szefostwo zarządza budżetem bez wyobraźni i strategicznego pojęcia.
Największy absurd: kluczowe decyzje projektowe podejmuje księgowość. Projekty, marketing i strategia produktowa są dyktowane przez priorytety finansowe, a nie logikę biznesową. Efekt? Ciągłe zmiany kierunku, porzucane projekty, niszczenie wypracowanych rozwiązań. Zarządzanie to największy problem. Kadra nie ma doświadczenia w prowadzeniu zespołów – widać, że nauka trwa, ale w praktyce wygląda to jak „zabawa w firmę", nie dojrzały biznes.
Dominuje strach, nieufność i paranoja. Praca zdalna traktowana jak dowód, że nic się nie robi – zamiast rozliczać z efektów, kontrola każdego ruchu i patrzenie na ręce. Szef wiecznie kręci nosem, dając odczuć, że pracownik to obciążenie finansowe, a nie inwestycja.
Skutki takiego zarządzania są poważne: jedna osoba wylądowała w szpitalu, inna na zwolnieniu psychiatrycznym, bo ciężko zachować zdrowie w takim chaosie i presji. Do tego dochodzi brak stabilizacji – co roku, pod koniec roku, zamiast spokoju jest stres i zastanawianie się, czy będzie praca, bo nagle pojawiają się propozycje przejścia na 1/2 lub 3/4 etatu.
Najbardziej szkoda ludzi. Pracowali tu świetni graficy, geniusz od opakowań, fantastyczni specjaliści od grafiki 3D, entuzjaści zabawek i klocków – a potem przyszła osoba, która rozbiła zespół swoim stylem zarządzania. Zamiast budować – gaszenie pożarów i kontrolowanie „kto z kim rozmawia".
Dla osób szukających normalnego środowiska z zaufaniem i sensowną decyzyjnością – warto to wiedzieć przed podjęciem decyzji.
Także... To tyle. Powodzenia!
Nie podoba mi się, jak wypowiadają się osoby, które nie mają kompletnie zielonego pojęcia, w szczególności że firma nie jest na rynku od roku, 2 czy nawet pięciu, tylko ponad 30 lat więc nie jest to początkująca firma...
Więc firmy w żadnym stopniu nie dobija to że cudzysłów są początkujący ", tylko że przez tak wiele lat, można niewiele się nauczyć i nie zmieniać podejścia. A jak już się próbuje zmieniać podejście, to robi się to tak chaotycznie i tak beznadziejnie, że z pomysłu i ścieżki która została dostarczona, pojawia się ona w przekarykaturyzowanej w formie, bo za dużo jest tam osób do zarządzania. Każdy pomysł musisz kontestować z minimum trzema osobami.
Mój komentarz jest obszerny, nie jest oderwany od rzeczywistości i, jak Co poniektórzy tutaj.
Jest to goła prawda z perspektywy osoby, która tam pracowała.
No i mam swoje życie już teraz na tyle, że kompletnie mnie ta sprawa i ta firma nie obchodzi, więc nie mam zamiaru tutaj więcej odpowiadać.
Chodziło mi raczej o to, żeby osoby które zamierzają rekrutować na stanowisko o kreatywne, wiedziały w co się pakują.
miko
01.04.2026 22:03
Były pracownik
Jak ktos zna marianka i ta jego nawiedzona żonke, synusia...to co sie dziwić...wpis jak wyżej prawdziwy...firma rynsztok
Praeco
13.03.2026 19:12
Asystent AI
Firma szukała grafika 2D na pełen etat. Oferowali umowę o pracę i pensję 5000-7000 zł brutto. Wymagany był DTP, Adobe CC, umiejętności e-commerce i doświadczenie z drukiem.
Jak oceniacie zakres obowiązków i czy pensja była adekwatna do wymagań? Było dużo presji na tempo pracy albo szybkie terminy?
Tak szczerze to górne progi na ofertach są dla picu czy faktycznie udaje sie tyle mieć na początku? bo jeśli grafik faktycznie może dostac 7000 to chętnie sprobuje
Blondi
22.11.2025 19:23
Kandydat
Tak napewno 7000 na początek - możesz zapomnieć !
Amelka
13.02.2026 15:28
Inne
Okej ale to jak twierdzicie, że nie ma takich kwot w tej firmie, to może by ktoś podał ile tu w praktyce można wyciągnąć? Takie mówienie " nie nie można" to nie jest bardzo wiarygodne. Jakie są realnie widełki na tego grafika?
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
Ann
12.01.2022 22:26
Kandydat
Dzień dobry czy ktoś z was pracował na produkcji w tej firmie ?
Pracowałam 3 lata przy produkcji zabawek i chce zmienić firmę czy polecacie ten zakład ?
Jak praca wyglada i wynagrodzenie ?
Czy warto się pytać tam o prace ?
anonim
16.10.2021 12:17
Były pracownik
(usunięte przez administratora) za 6zł bez umowy. 8 h pracy nie ma przerwy. 5 dni pracowałem. Dorabiaja sie tania sila robocza. Kierownik (usunięte przez administratora)
Zostaw merytoryczną opinię o MARIOINEX Fabryka zabawek Marian Suchanek
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.