Pracowałam w galerii BB we Wrocławiu kilka lat temu. Na umowę zlecenie czekałam ponad miesiąc, koniec końców otrzymałam ją dopiero po wielokrotnych prośbach o dostarczenie dokumentu ("skoro aż tak ci zależy"). Właścicielka galerii prosiła mnie o to, aby przy sprzedaży niektórych obiektów nie nabijać ich na kasę fiskalną. Któregoś dnia galerię odwiedziły Panie z urzędu skarbowego, które w przebraniu udawały turystki kupujące pamiątki. Pomimo próśb właścicielki, zgodnie z prawem wszystkie przedmioty były przeze mnie nabijane na kasę, w związku z czym przeszłam kontrolę urzędu skarbowego. Wtedy dowiedziałam się również, że właścicielka miała już problemy z urzędem skarbowym, stąd kontrola.
Poza oczywistym łamaniem prawa, właścicielka notorycznie dzwoniła do mnie poza godzinami pracy z wszelkiego rodzaju pytaniami, czasem i o 22. Dopuszczała się również zachowań o charakterze mobbingującym. Zwolniłam się najszybciej jak mogłam. Praca w tej galerii to było jedno z najdziwniejszych doświadczeń w moim życiu i pierwsze spotkanie z mobbingiem, z tego względu absolutnie odradzam nawiązywania współpracy.