Dzień dobry. Chciałbym się podzielić doświadczeniami po wynajmie kampera od firmy ZZ Speed ze Świebodzina. Na wstępie chciałbym tylko zaznaczyć, że to nie jest moja pierwsza przygoda z wypożyczaniem kampera ale z tą wypożyczalnią na pewno ostatnia. Ogłoszenie znalezione na portalu OLX za 600 zł za dobę. I tu pierwsze zaskoczenie bo w rozrachunku ogólnym właściciel żąda 600 zł za dzień a nie jak w ogłoszeniu 600 zł za dobę.
Kamper wynajęty w dniach 1.08-11.08.2025, 10 dób, kwota za wynajm naliczona 6600. Drugie zaskoczenie to ustalona opłata serwisowa 300 zł w trakcie odbioru, a po zdaniu auta nagle wzrasta do 400 zł. W dniu odbioru auta nieuzupełnione paliwo ani adblue mimo wcześniejszych ustaleń, że auto będzie przygotowane w 100% do drogi. Podpisując umowę o stanie pojazdu nie zgłaszając większych uwag niestety podpisuje się na siebie wyrok w tej wypożyczalni, bo każda mikrorysa, której się niezauważy jest zapisywana na konto najemcy. Przy odbiorze kampera wynajmujący na każdym kroku próbuje podkreślać i przy tym manipulować, że auto jest nowe a pojazd który ma ślady eksploatacji, pozarywane łóżka, rozwarstwione żaluzje do zasłaniania czołowej szyby, 20 tys przebiegu, obdrapane lusterko już nowe nie jest. Przygotowując kampera do zdania czyli sprzątanie i czasochłonne mycie nic ale to nic nie zwróciło mojej uwagi aby w kamperze były jakieś uszkodzenia oprócz zadry na lewym lysterku spowodowane najprawdopodobniej strzału z kamienia. Podczas zwrotu pojazdu cofając na posesję właściciel zaczął nerwowo opukiwać w plastikowe szyby tak jakby już sugerując, że coś jest nie tak mimo, że pojazd był ciągle w ruchu. Podczas oględzin właściciel ujawnił rysę na poszyciu oraz mikro wgniotkę, które błyskawicznie znalazł od strony wejścia do przestrzeni mieszkalnej. Dziwne, że nie skupiał sie na innych elementach pojazdu tak jakby wiedział że tam nic nie znajdzie. Rysa wręcz niewidoczna jak również wgniotka, które widać tylko pod odpowiednim kątem do swiatła. Dziwne, że dojrzał Pan rzeczy których nie widać a nie widział zaparowanych tylnych lamp po myciu wielkości piłki tenisowej, które sam mu pokazałem palcem. Wracając do tematu lusterka, obudowa nie pęknięta, szkła całe, koszt obudowy w zamienniku 100 zł, oryginalne włoskie lusterko do fiata firmy Magneti Maraneli całe ze szkłami podgrzewane i elektryczne 680 zł, właściciel cały czas upierał się na lustro z serwisu ASO za prawie 2100 zł, które z pewnością nie wymieni bo po co jeśli to jest w 100 % sprawne z małą zadrą wielkości połowy małego paznokcia. Kaucja jaką wpłaciłem to 4000 zł, odzyskałem 1000 zł (po 80 dniach od zdania kampera i miliona wymysłów wynajmującego), czyli 3000 zł za mały uszczerbek w plastikowej obudowie lusterka oraz za pseudo rysę i wgniotkę, z którą absolutnie nie miałem nic wspólnego. Absurdalne tłumaczenia na temat lusterka wprawiły mnie w osłupienie, a to plastikowa obudowa nie będzie pasować, całe lusterko w zamienniku też nie dobre bo będzie parować??? ( kamper ma podgrzewane lusterka!!!), gdy pogodziłem się już z decyzją, że muszę kupić oryginalne lusterko do którego cały czas wynajmujący dążył okazało się, że to też nie wchodzi w grę???. Podsumowując kamper 10 dób 6600, stracona kaucja 3000 zł wyznaczona przez wynajmującego, uzupełnienie adblu, które miało być uzupełnione podczas odbioru pojazdu 73 zł, łączny koszt 9673. Miało być taniej a wyszło wręcz odwrotnie. Najdziwniejsze jest to, że wypożyczalnia ZZ Spedd od 10 lat działa na rynku a w internecie nie ma ani jednej opinii pozytywnej ani negatywnej na temat firmy, naprawdę dziwne w dzisiejszych czasach. Mimo kilkukrotnych próśb o przesłanie oryginalnej umowy wypożyczenia kampera do dnia dzisiejszego nie otrzymałem ani żadnych rachunków na potwierdzenie takiego najmu. Cały ten wynajm z tą firmą to kupa niepotrzebnych nerwów i czerwona lampa na przyszłość aby nie dać się nabić w butelke.