Wyszukiwałem firmy po nip, nazwa się zgadza, ale lokalizacja nie. Polpak, którego szukałem znajduje się w Warszawie, zakład produkcyjny w Skierdach i Grudziądzu. Pracowałem kilka lat i bardzo mile wspominam to miejsce. Rozpocząłem tam pierwszą pracę po studiach i ciężko było znaleźć współpracownika, który przychodził do pracy z przymusu i większość osób chciała coś od siebie dać. Oczywiście były minusy pracy. Ale to jak w każdym miejscu. Rotacja pracowników była dość niska. Jedynie kierownik działu konstrukcyjnego do D.
A czemu tak słabo oceniłeś kierownika? Zastanawiam się też czy nie było rotacji na stanowiskach kierowniczych tak w sumie 🤨
Nowy wpis
Samuraj
22.03.2026 14:57
Były pracownik
Pracowałem tam z 4 albo 5 lat. Było dwóch kierowników. Pierwszy pracował tam od początku. Był to kierownik z krwi i kości. Zajmował się kierowaniem ludźmi, planowaniem projektów i kontaktami z innymi działami. Prace konstruktora robił po godzinach albo w wolnym czasie.
Po tym jak "poszedł się rozwijać poza strukturami filmy" jego stanowisko przejął najstarszy stażem konstruktor. Ale, w mojej opinii, nie przestał być konstruktorem. Najtrafniejsze określenie jego stanowiska to naczelny konstruktor. Zaczął prowadzić wszystkie projekty na raz. Nie oddelegował ich na innych, wszystko kontrolował, na co fizycznie nie starczało czasu oraz zasobów. Nie potrafił puścić sterów konstrukcyjnych, a złapać kierowniczych.
Taka moja osobista obserwacjia. Brał wszystkie sukcesy i porażki działu jak bezpośredni efekt jego pracy. Przez to nie możliwości wykonywania swojej pracy przez konstruktora. W pewnym sensie nie mieliśmy żadnej odpowiedzialności za działania, bo i tak on wszystko musiał klepać. A jak wspomniałem wcześniej nie miał czasu, nawet na klepnięcie rozwiązania. A dla mnie najgorsze jest to, że przyzwyczaiłem się do tego i zacząłem w to grać. Zabrało mi to jaka kolejek przyjemność z pracy i zaangażowanie. A jak wcześniej pisałem ludzie którzy tworzyli cały zespół byli zaangażowani. Więc sam robiłem sobie wyrzuty, że nie robię swojej roboty tak jak bym chciał a jednocześnie przyzwyczaiłem się do braku sprawczości.
Jedyne części mojej pracy, które sprawiały mi przyjemność to te, które nie podlegały jego nadzorowi. Były to pracę, które za poprzedniego kierownika przejąłem na siebie bez jego ingerowania. On mi przekazywał tylko że jest do zrobienia. Po zmianie kierownika dostawałem taką informację już z pominięciem informacji do kierownika.
Podejrzewam, że gdybym miał wtedy większe umiejętności asertywnego zadbania o swoje miejsce w strukturze i nie pozwolił od początku na to, to moje zadowolenie by tak nie spadło, a satysfakcja z pracy by pozwoliła to dalej ciągnąć.
Dla kontekstu powiem, że teraz pracuje w podobnej firmie. Nie ma żadnego aspektu, w którym bym mógł ocenić pracę w niej lepiej od Polpaku poza kierownikiem działu. I, o ironio, to dlatego że nie ma kierownika. Każdy z konstruktorów odpowiada za swoją pracę. Dział sam uzgadnia współpracę miedzy sobą. Niestety powoduje to że każdy dział przychodzi i chce, żeby wszystko robić pod nich. Tylko ja nauczony o dbanie o swoje nie pozwoliłem sobie wejść na głowę i dzięki temu mam satysfakcję z pracy, odpowiedzialność i sprawczości.
Przychody i zysk Polpak
Przychód netto [PLN]
Zysk / strata brutto [PLN]
57,7 mln
2,6 mln
65,1 mln
3,2 mln
53,7 mln
2,0 mln
2020
2021
2022
Dane wygenerowane na podstawie sprawozdań finansowych firmy z KRS.
Zostaw merytoryczną opinię o Polpak Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.