Ex08.10.2025 09:15
Były pracownik
Pragnę przestrzec wszystkich przed pracą w tej firmie. Poniżej kilka konkretów:
- firma narzuca wykorzystywanie urlopów wtedy, kiedy pasuje to firmie, nie tobie. Mowa o urlopie wakacyjnym i pozostałych dniach, które firma bez mrugnięcia okiem każe ci wykorzystać, bo chce akurat zrobić sobie przerwę. Dochodzi do absurdów, że jeśli masz 20 dni urlopowych, zostaną ci realnie 2, 3 dni do twojej dyspozycji
- firma z premedytacją planuje nadgodziny nie potrafią odpowiednio wcześniej się przygotować do zwiększonego zapotrzebowania na pracę. Rekordzista miał koło 150h PONAD stan w JEDNYM MIESIĄCU. Kierowniczka działu realizacji, do której przejdziemy potem, w ubiegłym roku mówiła swoim pracownikom, żeby nie planowali sobie nic prywatnego w żadną sobotę do końca roku (był październik). Pracownicy przychodzą często na 10h zmiany snując się potem po firmie, bo kierowniczka myśli, że tak zrobi otoczkę natłoku pracy.
- firma lata "nie wiedziała", w jaki sposób prawidłowo rozliczać nadgodziny i rozliczała je 1:1 nawet, jeśli to firma narzucała ich wybieranie. Po zwróceniu uwagi odpowiedź była rozbrajająca "ojej, nie wiedzieliśmy", ale...
-... firma z kolei doskonale wie, jak rozliczać wyjazdy na delegację tak skrupulatnie wykorzystując kruczki odnośnie podróży służbowych, żeby czas podróży nie wliczał się do czasu pracy.
- firma konstruuje niezgodne z prawem umowy lojalnościowe, w których nie zgadzają się kwoty z faktycznymi kosztami szkolen/noclegów. Firma stwiedziła też, że dobrym pomysłem będzie dodanie do takiej umowy zapisu, że pracownik powinien zwrócić koszty szkolenia nawet w przypadku, jeśli skończy się mu umowa i to pracownik nie będzie chciał jej przedłużyć.
- proces wprowadzenia do firmy polega nie na przekazywaniu wiedzy o tym, co będzie twoimi obowiązkami, za to przeprowadzi cię przez każdą możliwą osobę w fimie, która 2h będzie ci opowiadać, co i jak robi nawet wtedy, kiedy nie będzie cię to w ogóle dotyczyć. Firma nie potrafi zapewnić narzędzi pracy na czas.
- nie licz na opiekę i naukę na początku pracy, bo albo nie będzie na to czasu albo chęci albo nie będzie kompetentnej osoby, która cię wprowadzi.
- firma otwarcie gardzi i wyśmiewa kulturę pracy 'korpo', sama nieudolnie się taką stając gdy okazało się, że przy większej ilości pracowników potrzeba jakichś rutyn. Niestety, stając się w nią w najgorszy możliwy sposób, bo bez żadnego zaplecza.
- firma wprowadza wśród pracowników formę zaszczucia, że każdy chce ich oszukać, okraść, każdego trzeba "cisnąc". Totalny brak zaufania do pracowników, dostawców i klientów. Normlanym jest, że firma kazała "cisnąć" dostawców nie mając u nich opłaconych faktur.
- w gorących okresach w firmie pracuje totalny chaos i wyniszczający stres wynikający z podejścia do pracowników i totalnego braku planowania.
- jeśli chodzi o rzekomą "rodzinność", zarząd zwraca się do pracowników per "pan/pani", dział realizacji wyśmiewa i nie szanuje działu handlowego myśląc, że to od nich wszystko zależy i oni wykonują "prawdziwą" pracę. Atmosfera w dziale handlowym potrafiła być tak gęsta, że dało się ją odczuć w osobnym budynku.
- ludzie są okej, fajny miks, ale nie ma między nimi większej chemii. Są ewidentne obozy i w zależności od tego, do którego będziesz przynależeć takie będzie do ciebie podejście.
- firma daje ci ogromną odpowiedzialność, ma wobec ciebie ogromne oczekiwania nie dając w zamian żadnej decyzyjności - tutaj wszystko jest uzależnione od jednej osoby, która - jeśli cię nie lubi - da ci to odczuć nie tylko personalnie, ale przede wszystkim zawodowo.
- twój zakres obowiązków będzie się zmieniał tak często, jak tylko można, bo nie ma żadnego know-how o twoim stanowisku - te zostało zabrane przez poprzednią osobę. Obowiązki "pływają" w zależności od widzimisię pewnych osób, są nieadekwatne do zarobków i ustaleń z rozmów kwalifikacyjnych.
- zwróć uwagę na to, jak skonstruowana jest wypłata wynagrodzenia, na które się umawialiście.
- jeśli trafisz do działu realizacji a masz wykształcenie i doświadczenie większe od kierowniczki to z definicji będziesz na minusie. Z powodu ogromnych kompleksów i kompletnego braku podejścia do swojego pracownika kierowniczka będzie podważała twoje zdanie, doświadczenie, pomysły i kompetencje. Kierowniczka nie ma kompletniej żadnej ogłady w rozmowach biznesowych i pracowniczych, przykrywa swoje nadszarpnięte ego, brak wykształcenia chamskimi odzywkami i szkalowaniem. Jest niestety "karmiona" przez samą górę, co wg niej daje jej wyższą pozycję w firmie, niż wskazywałoby na to stanowisko. Będziesz oglądany w pracy jak w Big Brotherze, nawet jak będziesz w kuchni.
Jeśli chcesz spać w nocy, jeśli nie chcesz mieć stanów depresyjnych na samą myśl o tej pracy i firmie, nie chcesz nabawić się złych nawyków w swoim podejściu do pracy i ludzi, trzymaj się od Arpol z daleka. Rotacja (nikt w firmie z 30letnim stażem nie pracuje dłużej, niż 5 lat, ostatnie rekrutacje wykończyły ludzi po około 6 miesiącach), wyzysk i wykańczanie psychiczne.