Moje doświadczenia z tą szkołą lotniczą były bardzo negatywne. Atmosfera panująca w ośrodku była napięta i niesprzyjająca nauce. Kierownictwo, w szczególności szef ośrodka, wielokrotnie prezentowało nieprofesjonalny styl komunikacji — zdarzały się publiczne reprymendy i zachowania, które można odebrać jako zawstydzające. Wśród kursantów panowało przekonanie o nierównym traktowaniu studentów, co dodatkowo pogarszało relacje i klimat w szkole.
Również relacje między instruktorami a kierownictwem nie sprawiały wrażenia zdrowych ani opartych na wzajemnym szacunku. Pojawiały się sygnały świadczące o problemach organizacyjnych i o zjawiskach, które można określić jako mobbing.
Zastrzeżenia budził także stan techniczny floty — niektóre samoloty miały powtarzające się usterki, a zdarzały się sytuacje, w których elementy wyposażenia nie działały prawidłowo.
Na etapie rekrutacji i podpisywania umowy szkoła wykazywała duże zaangażowanie, natomiast po jej zawarciu kontakt i podejście do kursanta wyraźnie się pogarszały, ograniczając się głównie do kwestii formalnych i płatności.
Całość tych doświadczeń sprawia, że trudno mi zrozumieć, jak ośrodek nadal funkcjonuje z certyfikatem ULC. Z mojego punktu widzenia nie jest to miejsce, które mógłbym polecić osobom planującym szkolenie lotnicze.