Witam wszystkich poszkodowanych! Ja również zostałam bezczelnie oszukana przez firmę Digital Care. Mam usługę w Play 360 w ramach, której przysługuje mi ubezpieczenie na pokrycie kosztów naprawy w kwocie 1000 zł. Pod koniec kwietnia oddałam telefon iphone xs do naprawy. Uszkodzenie: potłuczona (pajączek) tylna obudowa i małe pęknięcie wyświetlacza. Po rozmowie z konsultantem, który wypytał, czy na pewno mam te dwie części uszkodzone, bo jak powiedział w przypadku uszkodzeń tylko jednej części naprawa nie przysługuje, Zapewniłam, że obydwie części są uszkodzone, dokładnie je opisując. Zastosowałam się do wszystkich wytycznych zawartych w regulaminie i odpowiednio przygotowałam telefon do przesyłki. Kurier przyjechał po urządzenie, a mi pozostało oczekiwanie na wynik ekspertyzy, Spodziewałam się, że będę musiała dopłacić do naprawy, bo sprawdzając w serwisach dowiedziałam się, że koszt naprawy mojego telefony obejmujący wymianę obydwu części mieści się w granicach 1600 zł. Czyli ubezpieczenie 1000 zł już mam plus ok. 6 stówek trzeba dopłacić. Jakie było moje zdziwienie, kiedy otrzymałam na maila wiadomość, że w przypadku mojego urządzenia i uszkodzeń, jakie opisałam wyżej, serwis nie wykonuje napraw, a jedynie wymienia na "nowe" urządzenie. I uwaga mam im dopłacić 1779 zł!!! Takie zalecenia od producenta! To dlaczego nikt mi tego nie powiedział kiedy zgłaszałam urządzenie do naprawy??!!! Nie zdecydowałabym się już wtedy na te warunki. Po co to ubezpieczenie, skoro nie naprawiacie, tylko wymieniacie na nowe urządzenia???!!! Oczywiście, że się nie zgodziłam. Dla mnie to wyłudzenie i (usunięte przez administratora) Zostałam okłamana już na samym początku, kiedy zapewniano mnie, że przysługuje mi naprawa. Czytam regulaminy i ten, również przeczytałam. Rozumiem, że koszt naprawy czasem przewyższa koszty nowego urządzenia i wtedy składa się propozycję wymiany na nowe. Ale nie spodziewałam się, że w moim przypadku serwis z miejsca odmawia wymiany uszkodzonych części, a proponuje według zaleceń producenta nowe urządzenie. Innej decyzji tam nie ma!!! To skandal!!! Zostałam zwyczajnie naciągnięta. Jakby jeszcze tego było mało, po moim braku zgody na postawione warunki otrzymałam po prawe 3 tygodniach z powrotem mój telefon. O zgrozo!!! Kurier zostawił paczkę pod drzwiami. Od czasu pandemii tak robią i nie wiesz, kiedy nawet podjechał i odjechał. Otworzyłam paczkę i zobaczyłam swój telefon w stanie opłakanym. Stłuczenia i pęknięcia na całości powierzchni telefonu, szczególnie w części wyświetlacza, który wysyłając do serwisu miał tylko jedno małe pęknięcie. Nie wierzyłam własnym oczom. Jak można było w takim stanie odesłać mi telefon. Napisałam z miejsca reklamację opisując obecny stan urządzenia, który uległ znacznemu pogorszeniu. Zażądałam dokumentacji zdjęciowej z dnia przyjęcia telefonu do naprawy. Bardzo szybko dostałam odpowiedź....Uwaga, to już jawna kpina i szyderstwo z człowieka.
Najpierw przyznają, że nie ma i nigdy nie było możliwości naprawy mojego telefonu ze względu na zalecenia od producenta:
"Uprzejmie wyjaśniamy, że w przypadku pewnych uszkodzeń zdefiniowanych przez producenta
tj. firmę Apple, jedyną autoryzowaną formą naprawy jest wymiana całego urządzenia. Są to
przypadki, w których wymiana komponentów nie jest możliwa. W tym wypadku uszkodzona
obudowa nie pozwala na poprawny montaż ekranu dotykowego. Jednocześnie obudowa
urządzenia Apple nie podlega autoryzowanej wymianie. Producent nie przewiduje wymiany
tego komponentu. "
A później przyznają, że kompletnie zniszczyli mi telefon, bo sobie w nim pogrzebali, a nie powinni skoro nie naprawiają!
"W związku z otrzymaną reklamacją dotyczącą odesłania urządzenia w gorszym stanie
uprzejmie wyjaśniam, iż diagnostyka urządzenia przeprowadzana po przyjęciu w punkcie
serwisowym wymaga demontażu uszkodzonych elementów. W trakcie procesu
diagnostycznego technik musi otworzyć urządzenie. Proces ten przebiega według schematów i
zaleceń producenta. Jeśli wyświetlacz oraz obudowa urządzenia posiadają uszkodzenia
mechaniczne, w trakcie tego procesu mogą one się powiększyć. Może dojść także do popękania
całego elementu, co wynika z charakterystyki materiału, z którego jest wykonany. Uszkodzone
elementy mają wpływ na pozostałe podzespoły i w każdej chwili mogą doprowadzić do
pogorszenia lub zaprzestania pracy urządzenia, jeśli nie zostaną poddane naprawie. Mając na uwadze powyższe wyjaśnienia, serwis nie ponosi odpowiedzialności za pogorszenie
stanu uszkodzonego urządzenia."
Jedno wyklucza drugie! Zgłoszę sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta!!! To niedopuszczalne, żeby tak traktować klientów. Bardzo odradzam, przemyślcie zanim znowu zdecydujecie się na ubezpieczenie swojego telefonu. Z regulaminu niewiele wynika, wydaje Ci się, że jest rzetelny i ok. Szopki wychodzą dopiero w momencie zgłoszenia zdarzenia.