Mamy tyle zakażeń co w kwietniu, a wskaźnik reprodukcji wirusa jest na poziomie ze stycznia 2022 r.
19
To nie jest błąd, nie publikujemy dziś przez pomyłkę materiału o pandemii z wakacji w 2020 ani 2021 r. Jest początek lipca 2022 r. i wskaźnik reprodukcji wirusa COVID-19 wynosi w Polsce już 1,7; (dane podajemy za serwisem Our World in Data). Dla przypomnienia - jeśli jest mniejszy od jedności, to pandemia wygasa, ale jeśli przekracza 1, to oznacza, że każdy chory zakaża więcej niż jedną osobę, a tym samym można mówić, że epidemia wciąż się rozwija. Ostatnio tak wysoko byliśmy podczas fali z początku tego roku - współczynnik wynosił wtedy 1,66.
W poniedziałek 11 lipca mieliśmy potwierdzonych 227 nowych przypadków koronawirusa.
W sumie w ciągu ostatnich siedmiu dni zdiagnozowano ponad 4,8 tys. zakażonych COVID-19. W ubiegłym tygodniu aż trzy razy przekraczaliśmy barierę tysiąca nowych przypadków.
Rok temu, w lipcu 2021 r., tylko przez kilka dni było po ponad 100 zdiagnozowanych przypadków na dobę. Barierę tysiąca nowych chorych osiągnęliśmy dopiero po wakacjach, na koniec września 2021 r. Mieliśmy wtedy po około 1200 przypadków dziennie.
Siedmiodniowa średnia wynosiła w poniedziałek 847 przypadków i jest o 76 proc. wyższa niż tydzień wcześniej. Ostatnio ten wskaźnik był tak wysoki na koniec kwietnia tego roku.
Gdzie już widać kolejna falę koronawirusa?
To nie jest problem wyłącznie Polski. W notowanej liczbie zakażeń przodują dziś kraje wakacyjne. W większości europejskich państw współczynnik reprodukcji wirusa przekracza jeden. W Hiszpanii wynosi 1,53; we Włoszech - 1,3, we Francji - 1,5.
Na fali wznoszącej jest też Cypr, gdzie w ubiegłym tygodniu zdiagnozowano prawie 15 tys. nowych przypadków COVID-19. Warto dodać, że w pełni zaszczepionych jest tam 73 proc. mieszkańców. Dla porównania: w Polsce mamy zaszczepione 60 proc. populacji.
Spośród pozostałych europejskich krajów najwyższa siedmiodniowa średnia z dobowej liczby zakażeń jest we Francji - ponad 1,9 tys. nowych przypadków na milion mieszkańców. W Grecji ten wskaźnik wynosi prawie 1,7 tys., a we Włoszech zdiagnozowano prawie 1,6 tys. nowych przypadków na milion mieszkańców, w Hiszpanii - 475.
Polska na tle Europy - na papierze - wygląda jeszcze zupełnie spokojnie. Mamy nieco ponad 20 potwierdzonych przypadków na milion mieszkańców. Dlaczego tak mało? W połowie maja odwołano stan epidemii, a jeszcze wcześniej, od 1 kwietnia, zaprzestano w Polsce masowego testowania. Pacjent na wymaz jest kierowany dopiero po zbadaniu przez lekarza rodzinnego. Liczba diagnoz jest powiązana z liczbą testów, więc kto zbił termometr, ten nie dowie się o chorobie.
We Francji robią średnio dziennie trzy testy na tysiąc mieszkańców, nieco więcej we Włoszech, a w Grecji prawie 9. W Polsce w niedzielę wykonano nieco ponad 2 tys. testów - to daje 0,05 testów na tysiąc mieszkańców, czyli przetestowaliśmy 180 razy mniej próbek niż na przykład w Grecji.
Stosunkowo niską liczbę nowych przypadków raportuje też Chorwacja. Siedmiodniowa średnia to 270 przypadków na milion mieszkańców, ale podobnie jak w Polsce wynika to z dziurawego systemu testowania. Chorwaci robią tylko 0,37 testu na tysiąc mieszkańców.
Na początku czerwca Portugalia odnotowała wzrost liczby przypadków – przy testowaniu na poziomie pięciu testów na tysiąc mieszkańców mieli nawet po 3 tys. zakażeń na milion mieszkańców. Teraz jednak już ta czerwcowa fala opada, a współczynnik reprodukcji wirusa wynosi tam 1,2 - i jest jednym z najniższych w Europie.
Wakacje od ograniczeń
Mimo obserwowanych wzrostów liczb zachorowań większość państw europejskich na razie nie wraca do obostrzeń, czy funkcjonowania restrykcji wobec podróżnych. Wraz z początkiem lipca ze sprawdzania przyjezdnym certyfikatów szczepionkowych i wyników testów zrezygnowała Portugalia. Na przyjazd turystów całkowicie otworzyły się też m.in. Niemcy, Słowenia, Słowacja, Norwegia, Szwecja, Szwajcaria, Austria, Grecja, Cypr, Bułgaria czy nawet Włochy. W niektórych krajach, takich jak Niemcy, Włochy czy Portugalia, obowiązują jednak niewielkie obostrzenia, takie jak obowiązek noszenia maseczek w środkach transportu publicznego, szpitalach czy domach opieki. Rządy Niemiec, Hiszpanii czy Francji zalecają też korzystanie z maseczek w publicznych pomieszczeniach zamkniętych. Na razie jednak rozwiązanie to nie jest obowiązkowe.
Z obowiązku okazania paszportu covidowego przez wszystkich podróżnych wjeżdżających do kraju nie zrezygnowały Francja i Malta. Turystów odwiedzających Francję obowiązuje też wypełnienie formularza Passenger Locator Form. Hiszpania i Holandia także wymagają certyfikatu covidowego, jednak jedynie od obywateli państw spoza Unii i strefy Schengen.
Nadmiarowe zgony
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że od początku czerwca z powodu COVID-19 zmarło w Polsce 137 osób. Wśród nich byli także pacjenci z chorobami współistniejącymi.