Zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną, na którą nie pojechałam, ponieważ zachorowałam. Ponowiono ze mną kontakt z pytaniem, czy dalej jestem zainteresowana rozmową. Zgodziłam się. Byłam osobiście na rozmowie w Katowicach. Rozmowę przeprowadziły dwie osoby - pan i pani. Sama rozmowa była miła, natomiast nic z niej nie wynikło. Na rozmowie w ogóle nie zweryfikowano mojej wiedzy, skupiono się na tendencyjnych pytaniach. W ogłoszeniu podano komunikatywną znajomość języka angielskiego, co jak się okazało, jest dla nich ważne, natomiast jak dopytywałam o ten język na ile go trzeba znać, dowiedziałam się, że prawie każdy pracownik korzysta z zainstalowanego tłumacza. Znajomość programu ERP, na którym pracują, również dla nich ważna, tylko akurat na stanowisko na jakie aplikowałam to nie powinno być priorytetem, lecz wiedza i kwalifikacje, a w ogóle się nie skupiono na tym. Mało profesjonalne podejście. Po rozmowie brak odpowiedzi zwrotnej, choć zapewniano mnie, że ją otrzymam do dwóch tygodni. Brak szacunku do ludzi. Taka konkluzja po rozmowie. Szkoda czasu.