Ze względu na strukturę organizacyjna oraz takie, a nie inne cechy dyr. ząrzadzajacego. Brakuje typowego dyrektora albo kierownika sprzedaży, który sprawuje nadzór nad handlowcami i jest odpowiedzialny za wynik. To jest komedia, ze dany product manager sprawuje nadzór nad działaniami handlowca od strony merytorycznej, może wydawać mu polecenia ale nie jest formalnie jego przełożonym. Dodatkowo product manager nie ma targetow ilościowych. Przez taki bałagan rozmywa się odpowiedzialność.
Kolejna rzecz: firma nie organizuje dla handlowców szkoleń z umiejętności miękkich, a szkolenia merytoryczne pozostawiają wiele do życzenia.
Szkoda, ze taka kiedyś fajna firma zarządzana jest przez osobę, która uważa, ze wie wszystko najlepiej, nie potrafi albo nie chce mu się słuchać ludzi, sam wielce próbuje szkolić ludzi ze sprzedaży, przekazując techniki i koncepty, które były świetne w latach 90-tych. Kolejny problem i trudność to słaba komunikacja wewnątrz organizacji. Mam takie wrażenie, ze ci na gorze, a którym już nie wiele brakuje do emerytury to maja jeden cel jakoś dociągnąć. Tylko, ze przez brak decyzyjności, swoje lenistwo psujecie kariery zawodowe innych.