Zostałam zatrudniona w hotelu, rozpoczęłam wyrabianie książeczki sanepidowskiej i proces wdrożenia. Niestety, już po dwóch dniach współpracy umowa została rozwiązana pod pretekstem zbyt długiego okresu wdrażania. Nie dano mi nawet realnej szansy, by się wykazać – mimo że zdążyłam już objąć samodzielną zmianę i wykonywałam powierzone obowiązki najlepiej, jak potrafiłam.
Szefowa sprawiała wrażenie osoby bardzo wymagającej i budzącej duży respekt wśród pracowników, co dla nowych osób mogło być stresujące. W mojej ocenie decyzja o zakończeniu współpracy była pochopna i niezwiązana z faktycznymi wynikami pracy.
Hotel w momencie mojego zatrudnienia nie był jeszcze w pełni otwarty, więc był czas na spokojne szkolenie i rozmowy. Z dalszej rozmowy wynikło jednak, że pracodawca znalazł innego pracownika. Odniosłam również wrażenie, że jest to biznes rodzinny, w którym trudno się utrzymać bez odpowiednich „pleców”.
Ogólnie moje doświadczenie było rozczarowujące – mimo zaangażowania i chęci do pracy, nie dano mi szansy, by się sprawdzić.