Tragedia. (usunięte przez administratora) przy rekrutacji. Właściciel Turek, pośrednik Pani Malwina. Obiecują zakwaterowanie w domku 8-10 osób, praca przy kwiatach w bardzo dobrych warunkach.
W ostatniej chwili dowiadujesz się że będziesz na "hotelu" czytaj w baraku metalowym, w którym zakwaterowane są 3 agencje. Z tego 2 agencje pilnują porządku a Griffioen ma gdzieś. Jedna toaleta z 3 kabinami na 35 pokoi 2 osobowych (brak środków czystości-niby hotel-żeby posprzątać-syf, brud, bo najgorszy sort ludzi tu jest zakwaterowany, w kuchni nie ma wyposażenia do gotowania-garnki patelnie brak, 1 łazienka (5 kabin) na 35 pokoi 2 osobowych, brak sprzętu do sprzątania, brak środków. Pokoje musisz sam sobie posprzątać przed przyjęciem bo nikt nie pilnuje żeby osoby po wykwaterowaniu posprzątały po sobie, a praca na szklarni to porażka. Polak brygadzista traktuje ludzi jak bydło, ludzie codziennie 6 dni po 14 godzin harują w pozycji kucającej, na sekundę nie mogą stanąć, w błocie, w wodzie po kostki. W toalecie (usunięte przez administratora) brud, spłuczka popsuta, na kantynie (usunięte przez administratora) ludzie siedzą na stołach i spożywaj posiłki bo brak krzeseł.....TRAGEDIA. Jeśli jesteś normalny człowiek, nie patologia to omijaj wielkim łukiem tą agencję - Griffioen zmieniło 2 razy nazwę, chyba coś to mówi....Agencja nie ma strony, tylko ogłsza się na FB, oraz pośrednik na facebooku pani Malwina