Zleciliśmy pani Agnieszce opiekę nad księgami kilku spółek po zapoznaniu jej na szkoleniu deweloperskim.
Sądziliśmy, że skoro pani Agnieszka występuje jako prelegentka, to zapewne posiada wystarczającą wiedzę na temat prowadzenia księgowości.
Jakże myliliśmy się.
Mimo, że w Umowie był zapis o obsłudze księgowo-kadrowej, na dokumenty do zatrudnienia pracownika czekaliśmy ponad dwa-trzy tygodnie. Nie potrafiła służyć radą dotyczącą możliwej daty i kodu zatrudnienia pracownika na danym stanowisku oraz jakie dokumenty przyszły pracownik powinien złożyć. Na pytanie naszej asystentki biura: jakie dokumenty są potrzebne do zatrudnienia, p. Agnieszka odpisała "stosowne dokumenty".
W maju 2022 przestaliśmy otrzymywać informację dotyczącą należności do ZUS. Gdy narosła zaległość, pani Agnieszka napisała, że nie dostała dyspozycji aby taką informację nam przekazywać.
Podobnie z PITem oraz świadectwem pracy dla pracowników z którymi rozwiązaliśmy umowę. Pani Agnieszka zasłania się zapisem, że nie otrzymała dyspozycji od zlecającego aby odpowiedni PIT przygotować.
Cóż to za pomoc i usługi księgowe, które potrzebują wskazywania działań.
Pani Agnieszka nie podawała także informacji o wysokości VATu do zapłacenia, a gdy w maju poprosiliśmy o deklaracje JPK jednej ze spółek, otrzymaliśmy je w styczniu.
Zleciliśmy WellDoneTax przeprowadzenie audytu w spółce córce. Niestety z uwagi na utrudnienia w przekazaniu ksiąg przez poprzednie biuro - audyt nie mógł zostać wykonany. Zwróciliśmy się zatem o zwrot środków za niewykonane prace audytowe. Pani Agnieszka odpisała, że kwota wpłacona w wysokości 11,623.50 zł brutto została zaksięgowana na jakieś dodatkowe czynności, o których wcześniej nie informowała nas.
Pani Agnieszka otrzymywała od nas miesięcznie wysokie wynagrodzenie za prowadzenie ksiąg w kilku spółkach. Chcieliśmy się rozstać z p. Soćko w ugodowej atmosferze, proponując spotkanie. Pani Agnieszka zadeklarowała, że znajdzie dla nas czas na spotkanie online, po czym nie zjawiła się na umówionym.
Wysłaliśmy zatem Rozwiązania Umów po 9 męczących miesiącach współpracy i otrzymaliśmy pismo, że z uwagi na niedostarczenie pełnej dokumentacji za rok poprzedni nie mogła wykonywać swoich obowiązków. Za co zatem pani Agnieszka Soćko pobierała od nas wynagrodzenie - zdaje się wiedzieć tylko ona.
Wedle umowy WDT miało zdać księgowość w ciągu 20 dni od skutku rozwiązania. Tylko część dokumentów otrzymaliśmy dopiero w styczniu 2023 r (po rozwiązaniu umowy w 08/2022). Z jednej ze spółek nie otrzymaliśmy dokumentów złożonych do US do dziś.
Gdy wstępująca księgowość zwróciła się z prośbą o przekazanie bazy kontrahentów oraz nr kont, otrzymała odpowiedź od p. Soćko, że są to dane należące do jej firmy i nie ma zwyczaju ich udostępniać.
Sprawa zapewne skończy się w Sądzie.
Byliśmy zmuszeni zlecić prowadzenie ksiąg od początku roku 2022 komu innemu i ponieść dodatkowe koszty.
Niestety od chwili gdy księgowością może zajmować się każdy, łatwo trafić na osoby niekompetentne i przemalowane. Pani Soćko krzyczy w Social Mediach, zapewniając o swoim profesjonalizmie - jakże tu sprawdza się zasada, że im coś bardziej świeci tym bardziej puste w środku!