Musi wyjechać11.10.2020 15:56
Były pracownik
Witam wszystkich zainteresowanych opinia o zakładzie MFlex w Paterku na ul. Przemysłowej.
Trzeba przyznać, że sam zakład robi niezłe pierwsze wrażenie. Nowo wybudowane hale i biura nie mają sobie nic do zarzucenia. Strefa biurowa to pełen luksus. Każde biuro jest osobno klimatyzowane, na wyposażeniu posiada meble w nowoczesnym stylu, wykładziny na podłogach i nawet skórzane sofy do przyjmowania gości. W strefie biurowej znajdziemy również salkę konferencyjną i nowoczesną kuchnie z nowoczesnymi udogodnieniami takimi jak ekspres do kawy czy płyta indukcyjna. Ogólnie nie wszyscy mamy tak elegancko w domach jak urządzone są biura w Mflex.
Co do hal produkcyjnych to też nie można narzekać. Wszystko jest nowe i jak na razie działa.
Jako przyszłych pracowników na pewno zainteresuje Was strefa socjalna. Tam znajdą się nowe szatnie z nowymi szafkami, podłogi w płytkach i toaleta i dwa prysznice. Ogólnie te pomieszczenia są jeszcze godne uwagi, ale hitem jest stołówka. Miejsce do spożywania posiłków jest wielkości 2,5m x 2,5m gdzie na środku wciśnięte są dwa stoliki, w kącie mała lodówka i szafki na kanapki. Jeżeli chcemy coś zjeść to musimy uzbroić się w cierpliwość ponieważ ekipa w pełnym składzie nie zmieści się tam. Albo jesz śniadanie na podłodze w szatni albo zapomnij o siedzeniu przy stole. Szczęściarze, którzy dostaną się do stołu muszą już tak zostać do końca przerwy ponieważ nie mają możliwości wyjścia ze stołówki. Jest tak ciasna, że musieli by wychodzić po stole. Więc albo jesz w drzwiach albo jesteś ściśnięty jak sardynka w puszcze. Największym udogodnieniem na stołówce jest kran do napełniania wiader przez sprzątaczki, ale jeżeli ktoś ma ochotę na herbatę bądź kawę to jest właściwe miejsce na napełnienie czajnika (na stołówce innego nie ma).
Jeżeli przejdziemy się po strefie biurowej to najmniejsze biuro dla jednej osoby jest większe niż stołówka gdzie zmieścić musi się ośmiu chłopa na przerwie.
Na rozmowie kwalifikacyjnej mamy do czynienia z bardzo elokwentnymi ludźmi, którzy są w stanie obiecać nam wszystko, Dynamiczną ścieżkę rozwoju i wysokie zarobki, oczywiście po okresie próbnym i zasłużeniu się dla firmy. Niestety nikomu nigdy później nie udało się udowodnić swojej wartości i o jakiejkolwiek podwyżce może zapomnieć.
W firmie MFlex króluje hasło "MUSI WYJECHAĆ", co jest jednoznaczne z zostawaniem po pracy po godzinach, rozładowywaniem i załadunkiem spóźnionych ciężarówek, pracy na 200% możliwości tylko dlatego że kadra planująca produkcję nie potrafi zaplanować nic z kilkudniowym wyprzedzeniem. Oczywiście taka ciężka praca zostaje odpowiednio wynagrodzona uściskiem ręki prezesa bądź kierownika produkcji, a niekiedy nawet nie dostaniemy uścisku ręki. Zostawanie po godzinach jest uważane tam jako rzecz normalna i w żaden sposób nie jest dodatkowo płatna. Nawet w dni w które nie ma pracy nie można odejść od maszyny 5 minut przed końcem zmiany bo nad wszystkim czuwa oko prezesa w zakładowym monitoringu.
W tym zakładzie nie ma takiej rzeczy jak nadgodziny, a jeżeli już wywalczymy wynagrodzenie za godziny nadliczbowe to po normalnej stawce godzinowej.
Szef bardzo lubi ściągać pracowników z urlopów i ma problem z ich dawaniem.
Jeżeli ktoś chce poznać XXI wieczną formę niewolnictwa to zapraszamy do firmy MFlex w paterku gdzie szeregowy pracownik jest wiecznie wykorzystywany, okłamywany i zwodzony.