A.23.07.2023 23:09
Inne
Wlaściciel który odebrał telefon i usłyszał że dzwonię z reklamacja najpierw wypierał się że nie jest żadnym brokerem, ale jak mu powiedziałem że jego nazwisko widnieje na ofercie ubezpieczenia grupowego, które żona miała w pracy, to zmienił zdanie, bo już się nie mógł wyprzeć.
Współpraca - dramat. Udaje że nie widzi niewygodnych maili, unika odpowiedzi na proste pytanie zadawane 4-krotnie, nie odpisuje na maile, a jak już coś mówi, to stara się zagadać wszystkimi innymi tematami, aby nie odpowiadać na "niewygodne pytania". Rozmowa wygląda trochę tak, jakbym pytał o to czy np obowiązuje mnie karencja na określone paragrafy, a w zamian słyszę odpowiedź, że ubezpieczenia grupowe sięgają tradycja XVIII wieku, kiedy to jakiś król blablabla (...). Mega jałowe i irytujące rozmowy.
W rozmowie wyszło to, że nie zna oferty ubezpieczyciela którego reprezentuje (PZU), albo jest na tyle cyniczny że po zainkasowaniu comiesiecznej prowizji od zgłoszenia specjalnie nie odpowiada na nieścisłości, które mogłyby spowodować, że ja zrezygnuje z jego usług.
Osobiście postrzegam jego zachowanie jako cwaniackie, bo tylko telefonicznie mówi że cokolwiek załatwia i rozwiewa wątpliwości i potrzebuje czasu, ale nie chce wysłać potwierdzenia mailowego z ustaleniami że cokolwiek robi (więc nie mam jakichkolwiek podkładek, że słabo się wywiązuje z obowiązków), a ja nie mam narzędzi aby go do czegokolwiek zmusić. Raz zadeklarował, że czegoś nie wie i zapyta się PZU, ale nie wie czy odpiszą mu w ciągu tygodnia, miesiąca czy 6 miesięcy, więc mam się uzbroić w tak wielka cierpliwość, az on łaskawie odpisze, lub nie odpisze bo znowu mnie oleje.
Mija miesiąc od pierwszego kontaktu, a ja dalej czekam na odpowiedź. To jest XXI wiek, sprawy załatwia się szybciej niż gołębiem pocztowym...
W pracy mojej żony, z kolei, także nikt nie pomaga, bo przerzucają odpowiedzialność na brokera i nie interesuje ich jakość świadczonych przez niego usług -> czuje bardzo dużą bezradność. Patrzac p swoim przypadku, polecam się kilka.razy zastanowić przed nawiązaniem współpracy...