Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z pracy w Uxerii. Zdecydowałem się na ten wpis, by uczulić przyszłych pracowników, ale też tych „świeżych”.
Najpoważniejszym problemem były nieregularne wypłaty, często wypłacane tylko częściowo i z dużym opóźnieniem, przy czym nie otrzymywaliśmy wcześniej żadnej informacji, że taka sytuacja może mieć miejsce. Pracownicy w ostatniej chwili pożyczali sobie nawzajem pieniądze, by móc opłacić mieszkanie czy kredyt na czas. Mimo wielokrotnych uwag do pracodawcy, że brak komunikatów (lub informacja przekazywana w dniu wypłaty) jest nie fair wobec nas, sytuacja powtarzała się regularnie.
W kwestii relacji z pracownikami i współpracy również jest wiele do życzenia. Zamiast konstruktywnej krytyki często spotykałem się z wybuchami frustracji ze strony przełożonego, które przybierały formę krzyku i były okraszone wulgaryzmami. Wszelkie problemy firmy były zrzucane na pracowników, co bardzo negatywnie wpływało na atmosferę i motywację zespołu.
Dodatkowo, jeśli chodzi o benefity – posiadaliśmy karty Multisport, pakiet medyczny oraz dostęp do biura. Od końca 2023 roku, zaczynając od karty Multisport, przez pakiet medyczny, aż po dostęp do biura, wszystkie te udogodnienia były sukcesywnie odbierane. Byłoby to do zaakceptowania, gdyby pracownicy nie dowiadywali się o braku dostępu dopiero przy bramce na siłowni, stojąc z przyjaciółmi, którzy czekali, aż wejdziesz na salę, czy w przypadku nagłej choroby, gdy nie można było skorzystać z opieki medycznej, albo próbując wejść rano do biura i słysząc, że jest zamknięte, bo pracodawca nie płacił za nie od kilku miesięcy… Dodatkowo do tej pory nie możemy odebrać prywatnych rzeczy z tego biura, bo NADAL, czyli od ponad roku, jest zablokowane. Budziło to w nas ogromną frustrację, a na pytania o powód braku dostępu otrzymywaliśmy odpowiedź: „ale przecież mówiłem”.
Pracodawca nie wykazywał żadnej inicjatywy, by dowiedzieć się, jaka panuje atmosfera w zespole, ignorował nastroje pracowników. Twierdził, że nas rozumie, opowiadając na spotkaniu organizacyjnym, jak sam jest w trudnej sytuacji, a nawet płacząc przed całym zespołem. Mówił, że nie ma na buty dla dzieci, a miesiąc wcześniej wyjechał z rodziną na dwutygodniowe wakacje do Włoch. Wynagrodzenia jeszcze do lutego tego roku nie były wypłacane a w styczniu kupił oldschoolowe Porsche. Poziom hipokryzji był naprawdę wysoki.
Podsumowując – nie polecam tej agencji osobom, które szukają stabilnej pracy, szacunku i normalnej atmosfery. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jest stosowany mobbing w Uxerii ze strony szefa. Warto dobrze się zastanowić przed podjęciem tu zatrudnienia.