Proces rekrutacji przebiegał w bardzo pozytywnej atmosferze, z deklaracjami pełnego wsparcia i wdrożenia. Rzeczywistość po zatrudnieniu znacząco odbiegała od tych zapowiedzi. Zapewnione narzędzia pracy, w tym samochód, nie były zgodne z ustaleniami i pozostawiały wiele do życzenia.
Największe zastrzeżenia budził brak realnego procesu wdrożenia. Nie zapewniono szkolenia ani czasu na adaptację do obowiązków. W przypadku pojawiających się pytań konieczne było samodzielne poszukiwanie odpowiedzi, często w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Pomimo zgłaszania potrzeby szkolenia, odpowiedzialność była przerzucana na inne osoby, bez realnego wsparcia. A co więcej - zostały przerzucone na pracownika „to zadzwoń i się umów…”
Organizacja pracy sprawiała wrażenie chaotycznej. Firma określana jako „rodzinna” w praktyce boryka się z niedoborem czasu u pracowników, którzy są przeciążeni obowiązkami. Oczekiwania i targety były wysokie, przy jednoczesnych brakach produktowych, co utrudniało ich realizację.
Zauważalna była duża rotacja na stanowisku przedstawiciela – pracownicy rezygnowali sami, co wskazuje na problemy organizacyjne. Brakowało spójnej komunikacji, pojawiała się dezinformacja oraz brak wsparcia ze strony firmy, przy jednoczesnym stawianiu wysokich wymagań.
Dodatkowo nie zostały dotrzymane ustalenia dotyczące częstotliwości spotkań i konferencji, które odbywały się częściej niż zapowiadano, ingerując w czas prywatny. Mowa tu o pracy w weekendy. Miało to się odbywać raz na kwartał, a odbywało się dwa razy w miesiącu…
Podsumowując, doświadczenie pracy w firmie oceniono negatywnie – nie spełniła ona oczekiwań, a deklarowane warunki znacząco różniły się od rzeczywistości.
Wynagrodzenie jest super, ale mając tak ogromny teren to robisz na 2 czy 3 etaty…więc wynagrodzenie niestety nie jest równoznaczne.