(usunięte przez administratora) które trzeba ukrócić zgadzam się z Nick
model „zapłać 399 zł za dostęp do bazy, która nie gwarantuje niczego"
Trafiłem na ogłoszenie najmu mieszkania w Warszawie (osiedle Holm House, Mokotów) opublikowane w portalu Otodom. Numer telefonu z ogłoszenia okazał się przekierowaniem do automatycznego systemu serwisu movelia.pl, który skierował mnie do rejestracji konta i opłaty 399 zł — przedstawionej jako warunek uzyskania kontaktu z(usunięte przez administratora) mieszkania.
Co stało się po opłacie:
– kontaktu (usunięte przez administratora)nie otrzymałem;
– w korespondencji mailowej firma przyznała wprost, że nie ma zgody (usunięte przez administratora)na przekazanie numeru telefonu;
– jednocześnie napisali, że mieszkanie i tak „nie jest dostępne", z deklaracją „udostępnienia od wtorku 28 kwietnia 2026 r." — termin minął bezskutecznie;
– ogłoszenie w panelu serwisu wyświetla status „ZAREZERWOWANE";
– po odstąpieniu od umowy w terminie ustawowym (art. 27 ustawy o prawach konsumenta) firma odmówiła zwrotu, powołując się na własny regulamin.
Co znalazłem w ich własnym regulaminie (publicznie dostępny na movelia.pl):
– § 5 pkt 11: usługa „nie stanowi (...) usługi pośrednictwa w obrocie nieruchomościami";
– § 5 pkt 13: opłata „nie jest opłatą za jakąkolwiek rezerwację, za dane kontaktowe, oglądanie mieszkania";
– § 5 pkt 14: usługa „nie gwarantuje kontaktu z Ogłoszeniodawcami ani finalizacji transakcji";
– § 5 pkt 8: serwis „zastrzega sobie prawo do gromadzenia ogłoszeń z ogólnodostępnych źródeł" (czyli ogłoszenia są przegarniane z innych portali — Otodom, OLX);
– § 3 pkt 13: opłata „nie podlega zwrotowi niezależnie od skutku transakcji z Ogłoszeniodawcą".
Innymi słowy — sam regulamin firmy mówi, że płaci się 399 zł za dostęp do bazy, której zawartość pochodzi z innych darmowych portali, a opłata jest bezzwrotna niezależnie od tego, czy cokolwiek z tej usługi wynika.
W mojej ocenie schemat działa tak:
ogłoszenia trafiają na popularne portale (Otodom, OLX) z numerem telefonu wyglądającym na prywatny;
dzwonisz — odpowiada bot, który przekierowuje do strony movelia.pl;
żeby zapłacić, musisz zaznaczyć dwa wymagane checkboxy (bez nich rejestracja nie idzie dalej);
drugi checkbox zawiera klauzulę „tracę prawo odstąpienia" — która, w mojej ocenie i w świetle wyroków TSUE (C-673/17 Planet49, C-61/19 Orange România), nie spełnia wymogów dobrowolnej i odrębnej zgody w rozumieniu art. 7 RODO i art. 15 ust. 3 ustawy o prawach konsumenta;
po opłacie obiecanego kontaktu nie ma.
Co robię w mojej sprawie: złożyłem reklamację chargeback w banku, reklamację u agenta rozliczeniowego (PayPro / Przelewy24), skargę do Prezesa UODO oraz przygotowuję pozew o zapłatę w EPU.
Co radzę osobom, które trafiły na podobny numer:
– nigdy nie płać przed otrzymaniem numeru (usunięte przez administratora) — żaden uczciwy pośrednik takiej opłaty nie pobiera „w ciemno";
– sprawdź to samo ogłoszenie wprost na Otodom / OLX — najczęściej jest tam za darmo;
– jeżeli już zapłaciłeś — masz 14 dni na odstąpienie (art. 27 ustawy o prawach konsumenta), niezależnie od tego, co wpisali w regulaminie;
– w razie odmowy zwrotu: chargeback w banku, skarga do UODO, pozew w EPU (opłata 30 zł).
Opinia jest moim subiektywnym podsumowaniem osobistych doświadczeń oraz lektury publicznie dostępnego regulaminu serwisu.