Zakończyłam swoją współprace z Grupą w listopadzie 2019 roku. Praca w tej firmie to ciągłe ratowanie Spółki z opresji oraz niekończące się nękanie przez pracodawcę. W spółce cały czas panuje rotacja pracowników.
Prezes wielokrotnie dyskredytował mnie w oczach innych pracowników.
(każdego podjudzał przeciwko sobie oraz wyśmiewał na spotkaniach u siebie w gabinecie. Lubił plotki i szczegółową wiedze o życiu prywatnym swoich pracownic).
W firmie panowała jawna dyskryminacja - Prezes zatrudniał jedynie kobiety - ponieważ kobieta zrobi więcej za mniejsze wynagrodzenie.
Prezes wielokrotnie słownie poniżał pracowników "dolnego piętra" nazywając ich plebsem. (Siedziba firmy miesci się w dwupiętrowym domku).
Prezes miał osobliwe metody karania za jego zdaniem niesubordynacje - kiedy przebywając na urlopie wypoczynkowym nie przesłałam kalendarza pracy w terminie - Prezes nałożył na mnie karę minus 40 nadgodzin - w związku z czym tydzień miałam pracować za darmo (zrobił to równiez wobec dwóch innych pracownic).
Prezes pozwolił sobie również mailowo na anulowanie moich wszystkich nadgodzin ponieważ było ich za dużo. Ja nie znam w polskim prawie takiej konstrukcji, która zezwala pracodawcy na anulowanie godzin zleconej przez siebie pracy.
Prezes próbował mnie zastraszyć mówiąc, że nabijałam sobie nadgodziny celowo, na moją odpowiedź, że nadgodziny są na polecenie Zarządu i może to zweryfikować w moich wnioskach znajdujących się w adminstracji stwierdził "oby tak było".
Powodem, który sprawiał, że miałam prawie najwięcej nadgodzin w całej firmie nie było to, że nie dawałam sobie rady o czasie ze swoimi obowiązkami jak próbował mi wmówić Prezes - były to niekończące się podróże służbowe - Szczecin, Toruń, kraków, Warszawa, Czestochowa, Kielce, Lublin. Koordynowanie remontów, wizyty w Urzedach, zastępstwa itp.
Prezes wmawiał mi, że działałam na szkodę spółki i obiecałam ludziom podwyżki zapominając, że sam je akceptował swoim podpisem.
Prezes dzień przed potrafił anulować mi urlop bez podania ustawowego powodu.
Wielokrotnie dostawałam upadlające zadania niezwiązane z moim stanowiskiem pracy w firmie, np. kupowanie przebitki do kolczyka dla żony Prezesa, zakupy do domu takie jak kiełki pszenicy, kotlety. W tym miejscu chciałabym tez wspomniec o tym, że wielokrotnie pilnowałam psa prezesa w swoim prywatnym czasie a moja odmowa wiązała się z jego dużym niezadowoleniem. Prezes chciał abym wieczorami po godzinach pracy zamiast chodzić na siłownie pilnowała mu psa a on zmieni mi godziny pracy abym na siłownie mogła chodzić przed pracą.
Wielokrotnie byla mi zlecana praca ponad moje siły po kilkanaście godzin dziennie. Wielokrotnie bałam się o swoje życie jadąc samochodem słuzbowym ponieważ byłam tak przemęczona pracą.
Firma nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem. Kodeks pracy jest jej obcy. Swoich pracowników oraz podwykonawców traktują jak służących i tanią siłę roboczą. w firmie panuje ciężki mobbing. W firmie nikt nikogo nie szanuje ponieważ panuje atmosfera wyśmiewania każdego. Przychodzac do tej pracy byłam radosną usmiechnięta, pełną życia dziewczyną - po zakończeniu z Prezesem współpracy bylam wrakiem człowieka. Spółka doprowadziła mnie swoimi działaniami do choroby. Prezes potrafi być czarującym człowiekiem, który wzbudza w pracownikach poczucie przywiązania do firmy oraz lojalność ponad wszystko. Byłam uczciwym oraz lojalnym pracownikiem. W nagrodę za swoją lojalność i pracę ponad siły firma po tym jak zakończyłam z nią współpracę uchylała się od wypłaty całości należnego mi wynagrodzenia. Byłam zmuszona skierowac sprawę do Państwowej inspekcji pracy. Po dwóch miesiącach od mojego odejścia z pracy firma wypłaciła mi wynagrodzenie, zgodnie z protokołem kontroli PIP.
Firma nie była w stanie nawet na czas dostarczyć mi świadectwa pracy. Po jego otrzymaniu okazało się, że jest błędnie wypisane.
Oczywiście był czas kiedy bylam bardzo zadowolona z pracy w Grupie. To było kiedy pracowałam np. 120 km z dala od Prezesa i po prostu nie był moim bezpośrednim przełozonym wobec czego nie miał mnie kto nękać. Nigdy nie prosiłam o awanse i podwyżki - to firma mi je proponowała jako, że byłam bardzo dobrym, elastycznym, skrupulatnym pracownikiem. Ze swojej pensji również byłam zadowolona. Wypłata zawsze była na czas - jednak to obowiązek pracodawcy.
Reasumując odradzam każdemu pracę w Grupie. Jeśli oczekujecie od Pracodawcy traktowania z szacunkiem to na pewno nie stanie się to na ulicy Wiewiórczej 18.