jako były już pracownik przedstawię moją merytoryczną ocenę z punktu widzenia kierownika (subiektywna za okres ost .6 m-cy):
PLUSY
1) Duża swoboda i samodzielność w działaniu na poziomie sklepu. jeśli masz trochę doświadczenia, wiesz jak prowadzić sklep i budować zespół, docenisz ten aspekt. Sam ustalasz wiele zasad i procedur. Samemu tworzy się swoje środowisko pracy, zarządza towarem, tworzy zadania i nikt się nie wtrąca.
2) Zniżka pracownicza 30%, niestety opodatkowana przy wynagrodzeniu, ale naliczana jest także od rzeczy przecenionych, a przeceny bywają powyżej 50%. Okazjonalnie są tez dni gdzie podnoszą zniżkę z 30% na 50%.
3) Ludzie: przede wszystkim wielkim plusem był mój zespół sprzedawców, którzy wprowadzali dużo zabawy i uśmiechu w każdy ciężki dzień zapieprzu. Codziennie chciało się wstać i iść do pracy. Także kierownicy innych sklepów to mega wartościowi ludzie i jest z nimi dobry kontakt (pracodawco doceń to!)
MINUSY
1) Oszukiwanie na warunkach płacy (choć legalne, moralnie nie jest to zachowanie fair play, bo umawiasz się na określoną stawkę, a potem okazuje się, ze będziesz zarabiać mniej). Po kilku miesiącach od podpisania umowy jednostronnie zmieniono atrakcyjne stałe prowizje od sprzedaży, na dużo niższe premie z niejasnymi zasadami, poprzez porozumienie/wypowiedzenie zmieniające. Sama podstawa jest grubo poniżej rynkowej i tylko z prowizją wynagrodzenie miało sens. Niestety taka zmiana jest dla mnie nieakceptowalna i był to główny powód mojego odejścia z tej firmy.
2) Brak elastyczności w zatrudnianiu pracowników - rotacja jest ogromna i naprawdę długo buduje się zespół, który nabierze doświadczenia i będzie w pełni samodzielny. zatrudnienie jest tylko na umowę o prace, co dla młodych studentów jest nieatrakcyjne finansowo (na zleceniu brutto = netto). Na nowego pracownika czeka się 1-3 tygodnie zanim się wszystko przygotuje, umówi medycynę pracy, co w żaden sposób nie pomaga w zarządzaniu sklepem, gdy chcesz mieć pracownika na już. W grudniu gdzie chora była połowa zespołu, musiałem się wykłócać z działem hr, by łaskawie przygotował umowy dla nowych pracowników (gotowych do pracy, po badaniach). Problemem dla nich było, że w środę nie przyjmują zgłoszeń tylko do poniedziałku (niepisane zasady) i jak nie zgłosiłem w pn to mam czekać do kolejnego pn za tydzień na zgłoszenie i 2 tydzień na zatrudnienie (i pracownik też). Na stanowisko asystenta nie ma ogłoszeń - podsyłają ci "gorszy sort" aplikacji od ludzi co wysłali cv na kierownika. Tak od 4 miesięcy w moim sklepie nie było asystenta.
3) Operacyjność - od strony back office jest jeden wielki chaos - nikt nic nie wie, działania wprowadzane są na ostatnia chwile. O przecenach, które są permanentne i zmieniają się z dnia na dzień, dowiadujesz się w zasadzie rano, Często masz cały sklep do przemetkowana i przestawienia.
Cotygodniowe telekonferencje nie są regularne, a potrafią być wrzucone na 30 min przed meetingiem, kiedy np nie możesz, bo masz dzień wolny, lub musisz być na sali sprzedaży.
Kampanie Vm nie współgrają z towarem, który masz w sklepie. Pod koniec marca dostaliśmy materiały POS na dzień kobiet...albo materiały na promocje t-shirtów i bluz, których żaden sklep nie miał.
Do tej pory (koniec kwietnia) na ekranach led w sklepie wyświetlana jest bożonarodzeniowe video - bo nikt nie potrafi tego ogarnąć.
Każdemu sklepowi ucięto etaty, co przy dużych sklepach jest problematyczne, bo nie masz coveru na wszystkie strefy, a co mowa jeszcze o działaniach operacyjnych (dostawy, zmiany vm itp). Jedno L4 czy UZ pracownika i jest duży problem. Często sklepy borykają się z tym, że zostaje 1-2 osoba na zmianę, a klientów są setki.
Dostawy - nie są jakoś logicznie zaplanowane. To co przyjedzie to niespodzianka , musisz wszystko oklipsowac, ometkować x2 i co najgorsze i bezsensowne, sprawdzić każdy produkt z papierowa listą, bo jest masa pomyłek, metki drukują się do innych artykułów, albo w innej ilości i trzeba tego pilnować - każda różnica miesza Ci w stockach produktów. Ilości i dobór towaru nie są dopasowane do sklepów. Wprowadzono rfid które zamiast ułatwić pracę, jeszcze bardziej ją skomplikowało, przez liczne błędy w bazach danych. Magazyn jest ułożony nielogicznie i jak gdyby od tyłu (nie od lewej do prawej, góra dół, tylko od prawej do lewej, od dołu do góry wg nr sku, ale nie całego tylko z środkowych liczb całego kodu - ktoś miał fantazje). Ułożenie kodami sku sprawia, że jak przyjedzie Ci 1 nowy model buta, czasami trzeba przesunąć całe regały towaru, by go włożyć w odpowiednim miejscu, co jest czasochłonne.
Inwentaryzacje/audyt - nie robi tego nikt z zewnątrz, tylko Ty i twój zespół liczy wszystko ręcznie, co zabiera Ci godziny z puli godzin.
ciąg dalszy niżej.....