W firmie Siemens to co się nie zmienia to ciągła restrukturyzacja. Na górze ciągle ci sami niekompetentni "menadżerowie", którzy jedyne czym się zajmują to (usunięte przez administratora). działom centralnym, szczególnie HR gdzie od lat króluje szefowa "fiona". Chodzący okaz niekompetencji i oderwania od rzeczywistości. Ogólnie HR to jakaś porażka a polityka kadrowa firmy oderwana od wymagań korporacji. Ciągłe rekrutacje - szukamy młodych, z polotem, ambitnych a potem wbijają cię młotem w procedury i nawet na pójście do kibla musisz wypisać papier. Pozostają tylko pasywni, którym pasuje robienie bezsensownych czynności - przychodzą na 8h i mają wszystko w (usunięte przez administratora) Postawa godna podziwu, ale na dłuższą metę niestety dla inteligentnych osób nie do zniesienia. Kadra zarządzająca to jakaś porażka - korpo mowa dla ubogich z postawą panów świata. Jedyne rozsądne osoby odeszły albo odchodzą - Właśnie odchodzi super Prezesówna (chyba najlepiej widzi jak to wygląda od środka), wcześniej wywalili szefa automatyki przemysłowej, który pracował w firmie dziesiąt lat i rozkręcał ten biznes. Wychodzi na to, że jak chcesz coś robić to jesteś zapracowany ( z klientami itp), ale awanse dostają ci, którzy jedzą wspólne obiadki z działami centralnymi i tylko tym się zajmują. Najbardziej doceniani są mistrzowie korpomowy i powerpointa - Ci z kompetencjami mają (usunięte przez administratora) Nie kompetencje ale kolesiostwo. Firma zmierza donikąd, brak produktów, które są rynkowe a dobre branże są sprzedawane. Przegrywane kontrakty i gigantyczne straty na kontraktach a na zewnątrz historia o wspaniałej korporacji.