Warunki pracy dramatyczne. Kompletny brak BHP, brak szatni, trzeba się przebierać w toalecie i tam myć naczynia (i zostawiać!) Brak zaplecza socjalnego, posilki trzeba spożywać na stanowisku pracy (brudnym), brak ubrań na zmianę, a fartuszek dostaje się całkowicie brudny i znoszony po poprzedniej osobie. Na hali praca z klejami, bez wyciągów, często pył i zapach spalin od sąsiednich hal. Pracownik pracuje poprostu w gnoju. Jakby klienci widzieli warunki w jakich są tworzone ich obrazy i ścinanki to by rezygnowali. Jeszcze myszy brakuje (a bywały!). Mangerka U.K okropny człowiek. Na początku milutka a potem gnębi,czepia się bez powodu, jednego dnia jest źle a następnego to samo jest super, niestabilna, czepia się dla zasady (np mówi że obraz jest brzydki i trzeba go farbować i po 10 min przychodzi i mówi że jest super po dodaniu barwnika, a nikt go nie zafarbował), niedowartościowana kobieta, obgaduje ludzi, omamia szefową i wmawia wiele rzeczy, nie umie się przyznać do błędu dużo rzeczy zrzuca na pracowników, a sama zawala, ludzie odchodzą przez nią, czas otworzyć oczy. W zależności od humoru zamiana zasad z godziny na godzinę, to ona wprowadza kompletny chaos. Brak doceniania pracowników, a na święta dają słoiczek miodu - żenada. Szczerze odradzam!!!