Aplikowałam na stanowisko Product Managera w firmie Invo Technologies, przeszłam dwa etapy i muszę powiedzieć, że to był jeden z gorszych procesów jakie doświadczyłam. A szkoda, bo firma robi fajne rzeczy, duzi klienci i ciekawe projekty. Nawet chciałam im dać feedback, co mogą poprawić w rekrutacji, bo widać, że są młodzi i niedoświadczeni, ale zghostowali mnie, więc szkoda energii, ale napisze tutaj:
- oferta pracy zawierała opis procesu rekrutacyjnego, który w rzeczywistości okazał się całkiem inny. Przez chwile zastanawiałam się czy do tej samej firmy zaaplikowałam z którą rozmawiam, ale być może użyli jakiejś starej templatki albo nie silili się poinformować, że proces się zmienił
- pierwsza rozmowa z CEO, całkiem ok, jedynie 30min - nie zostałam zapytana czy ja mam jakieś pytania do nich, co przecież jest już standardem na rozmowach, ale pomyślałam, że może czas naglił, nie pomyśleli
- druga rozmowa na której był CEO, PM i tech lead. Jedna z gorszych rozmów jakie miałam. Zaczynając od tego, że tech lead nie miał włączonej kamerki, nie wytłumaczył dlaczego. Spotkanie miało trwać jedyne 30min, zadawali pytania które były dość złożone, więc jedno pytanie zawierało kilka aspektów do poruszenia. W trakcie odpowiedzi kilkakrotnie mi przerwali i powiedzieli, że lecimy dalej do następnego pytania. Wyglądało to jakby chcieli jak najwięcej wypytać w jak najkrótszym czasie.
I ponownie nie usłyszałam pytanie czy ja mam jakieś pytania do nich. Panowie - rozmowa kwalifikacyjna to powinien być dialog, ja jako kandydat też decyduje czy chce z Wami pracować.
- no i wisienka na torcie - brak odpowiedzi zwrotnej. Dodam, że był to ostatni etap rekrutacji. Po 3 tygodniach sama napisałam do HRu, bo byłam ciekawa co mi odpowie i czy w ogóle. Po kilku dniach odpisała, że zdecydowali się zamknąć te rekrutacje na te chwile.
Szkoda, bo firma z potencjałem, więc jeśli to czyta jakiś pracownik Invo Technologies to sugeruje jakieś dobre szkolenie z rekrutacji.