Na wstępie napiszę, że zgadzam się z negatywnymi opiniami, które dotychczas zostały napisane.
Jestem pracownikiem GoStudent od kilkunastu miesięcy, więc dobrze wiem, co tam się dzieje. Gdy zaczynałem było w porządku, korepetytor miał dużą swobodę w wybieraniu uczniów, mógł dobrać odpowiedni poziom ucznia, któremu najlepiej będzie w stanie pomóc. Potem, przez okres tych kilku miesięcy, zaczęto wprowadzać dziwne zmiany, o których opowiem poniżej.
Wpierw usunięto możliwość wybierania ucznia przez korepetytora i sytuacja wyglądała na odwrót - to uczeń wybierał korepetytora. Nie patrzono jednak na to, że korepetytor życzy sobie uczyć np. dzieci w określonym wieku, bo ten materiał zna najlepiej lub dogaduje się z nimi szczególnie dobrze. Rodzice (bo mogli) wybierali korepetytora, a ten nie miał nic do gadania, musiał uczyć tego, kogo dostał.
Następnie wprowadzono bezpłatne dla korepetytora lekcje próbne. Z początku płacono za lekcję próbną tak, jak za normalną. Potem jednak wprowadzono zmianę i korepetytor dostawał pieniądze za lekcję próbną tylko, gdy rodzic zdecydował się podpisać umowę. A na to my - korepetytorze - nie zawsze mamy wpływ. Tak więc chcąc uczyć więcej dzieci, należało kilka godzin przepracować za darmo, aż w końcu ktoś zdecyduje się podpisać umowę. Bywały sytuacje, że po lekcji próbnej rodzic wyszukiwał korepetytora w mediach społecznościowych i powiadamiał, że jest zainteresowany współpracą, ale prywatnie, a nie przez firmę - i to była najlepsza decyzja, jaką rodzice mogli podjąć.
Dalej okazało się, że GoStudent udostępniło pełny grafik korepetytorów. Kiedy korepetytor zaznaczał kiedy i czy może przyjąć dodatkowych uczniów. Teraz jednak sytuacja się zmieniła - uczeń może wybrać DOWOLNĄ GODZINĘ, ustawić lekcję z 30-minutowym wyprzedzeniem. Korepetytor może tego nie zauważyć, nie stawić się na zajęciach i zostać obciążony karą pieniężną - i taka sytuacja nie była sytuacją jednostkową.
Finalnie - nagrywanie zajęć. Okazało się, że zajęcia z dziećmi są nagrywane - bez zgody dzieci i korepetytorów. Przez pierwsze 3 miesiące tego procederu korepetytor mógł to wyłączyć (jak sam znalazł tę opcję, ponieważ nie wysłano powiadomienia, że lekcje są nagrywane). Nagrania audio zajęć były analizowane przez AI (niezwykle dokładnie). Korepetytor był nagrywany bez zgody, jednak mógł to wyłączyć - uczeń zaś nie miał na to żadnego wpływu. Od stycznia 2025 roku nagrywanie będzie obowiązkowe, a korepetytorzy, którzy się na nie nie zgadzają zostali powiadomieni o konieczności zakończenia współpracy z platformą.
Kiedy wyszło to na jaw, wielu korepetytorów zrezygnowało, a zostają ci, którzy chcą doczekać do końca umowy uczeń-GoStudent, by nie zostawiać uczniów, tudzież ci o trudnej sytuacji majątkowej. Inni zaś masowo oddają swoich uczniów do korepetytorów zastępczych i porzucają stanowisko.
Tak wygląda platforma oczami korepetytora - wprowadzane są, rzekomo innowacyjne, zmiany, jednak wszystko idzie w gorszą stronę. Kontakt z działem obsługi jest utrudniony - nie pracują tam już Polacy. Odpisują osoby z zagranicy, przeklejając testy. Jak jednak wygląda platforma oczami ucznia?
Umowa jest praktycznie nie do rozwiązania. Rodzice niestety nie czytają regulaminów i nie wiedzą, że podpisują dokument o takiej treści, która uniemożliwia im rezygnację z platformy, chyba że mają udokumentowaną "sytuację trzecią". Nie mogą oni zrezygnować z platformy ot tak. Jeśli zablokują kartę, przez co wstrzymają płatności, GoStudent się odezwie i zagrozi windykacją (może to być niekiedy jedyny sposób, by wejść w kontakt z polskim przedstawicielem firmy).
Platforma zacina się, przez co korepetytorzy muszą przenosić się z GoClass (tablica platformy umożliwiająca udostępnianie ekranu i dokumentów) na zewnętrzne programy, gdzie te problemy nie występują (są więc one spowodowane przez wady techniczne, a nie złe połączenie z Internetem).
Umowa jest przedłużana automatycznie. Jeśli rodzic przeoczy ten okres o 2 tygodnie, nowa umowa zawiera się permanentnie. Wówczas trzeba dalej płacić do jej rozwiązania. Zdarza się, że GoStudent nie reaguje na rezygnacje składane przez rodziców i - z powodu zwłoki pracowników - umowa się przedłuża. Wielu rodziców odchodzi z platformy myśląc, że umowa jest zakończona, po kilku miesiącach zauważając, że pieniądze są dalej pobierane. W takim wypadku GoStudent zwróci lekcje (doda je do konta klienta ponownie), nie ma jednak mowy o zwrocie pieniędzy.
Podsumowując, chciałbym odradzić firmę GoStudent zarówno pracownikom, jak i rodzicom/uczniom. Proszę mieć na względzie, że na GoStudent uczą te same osoby, które mają ogłoszenia na OLX czy innych portalach. GoStudent pobiera dużą prowizję za nic - nie uczestniczy w łączeniu korepetytorów z uczniami, ani nie pomaga rozwiązać problemów. Znajdując korepetytora na innych platformach państwo zapłacicie mniej, a korepetytor zarobi więcej - uniknięte zostaną "problemy techniczne", frustracja i związanie wątpliwą i nierozwiązywalną umową. Bardzo proszę mieć to na uwadze.