Otrzymałam pracę w Przychodni Starmed w Gdańsku na stanowisku rejestratorki medycznej, była to moja pierwsza praca na tym stanowisku więc szkolenie musiało trwać jakiś czas i być intensywne. I zaczął się mój koszmar trwał 4 dni choć najgorszy był 4 dzień tego dnia szkoliła mnie pani P. i to był (usunięte przez administratora), brak predyspozycji do szkolenia, (usunięte przez administratora) już 4 dnia dostałam bure za nieodpisanie na e-mail jak mniemam nie ja powinnam o tym wiedzieć tylko szkoląca mnie osoba, na moje pytania odpowiadała cytuję „nie wiem ,domyśl się ,robiłaś to już dziś „no cóż nie każdy przyswaja wiedzę w moment w moim przypadku nadmieniam że nie miałam do czynienia z pracą na tym stanowisku do tego dochodził stres pani P.momentami wogle nic nie mówiła. Przychodnia ta od jakiegoś czasu ma infolinię więc pacjenci dzwonią z innych miast , lecz ja otrzymałam informację że na początek mam zapamiętać tylko Gdansk i co 4 dnia było bardzo dużo telefonów z Gdyni i Gościcina wiem że dla rejestratorek jest to również jeszcze problem i same się tego uczą, a ja musiałam się domyślać. Wydrukowane ściągi miałam na Gdansk, a te które wisiały w przychodni częściowo były nieaktualne i co zrobiła P powiedziała nie wiem domyśl się nie za każdym razem, ale nie tak wyglądają szkolenia P…. musisz jeszcze się nauczyć żeby szkolić ludzi
Teraz okazuje się że nie otrzymam wynagrodzenia bo zrezygnowałam z podjęcia pracy. A zrezygnowałam bo moje zdrowie jest ważniejsze.