Synuś konrad to (usunięte przez administratora)jakich mało. Nadaje się do biznesu jak małpa to obsługi koparki. Śmieszni, biedni ludzie. Rekrutacja do szwalni żenada. Ciary przechodzą aż do tej pory. Frima w podwórku, a na pięterku ze sklejki siedzi tata i synek na fotelach i knują. Kanapa zdezelowana. Widać co się dzieje. Pokrowce na głowę sobie można zakładać - taka jakość. Wstyd i śmiech