Pracuję w firmie od prawie 10 lat, i to co jest napisane wyżej to naprawdę albo ktoś jest człowiekiem pokrzywdzonym przez los, ale na pewno nie przez Pana Krzysztofa, czemu nie napiszecie jak lataliście po firmie i parkingach jak nastał (usunięte przez administratora) okoliczne firmy zwalniały wszyscy trzęśli portkami, a tutaj nie dość że nikt nie wyleciał to otrzymał wynagrodzenie na czas, też auta stały bo nie było co wozić i co nie było pieniędzy ? Tak samo przez 10 lat jeszcze nie było miesiąca aby UMÓWIONE pieniądze przeze mnie i szefa trafiły do mojego portfela, każdy zatrudniając się jest informowany co jak za ile, często szef dorzuca jeżeli wypłata wychodzi niższa, wyjeżdzamy w 100 % w poniedziałki gdzie jedząc niedzielny obiad wasi koledzy z firm okolicznych jadą do granicy, soboty a jak zdarzają się jak wszędzie indziej, to jest transport międzynarodowy a nie handel kapciami na bazarze. Auta używane, ale jak ktoś dba ma je zadbane w 100 %, czemu nie napiszesz jeden z drugim, że dostaliście wyprawki do szkoły, karpie na święta, bilety na mecze, jeden się przyczepił że auta są myte na bazie no i co z tego ? mam dzięki temu człowiekowi i jego ciężkiej pracy zatrudnienie, tak samo jak 100 innych osób za kółkiem, biurze, na warsztacie, portierni, są kierowcy którzy jeżdżą20 lat w tej firmie i jeżeli naprawdę tak by było źle to by jeździli ? Ile razy któregoś złapano na kradzieży paliwa, czy przyjściu do pracy po % mimo to dostał drugą szansę ale widocznie niektórzy potrawią wylewać żale jedynie w internecie a żeby przyjść i w oczy powiedzieć to już niestety nie bardzo, spedytorzy jacy to nie są ch*... a lajkijecie im zdjęcia na facebooku i klepiecie po plecach... ja mówięj ak jest i nikt mnie do tych słów nie nakłaniał. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Koledzy którzy powrócili do firmy próbując wojaży po europie , to również może świadczyć że wcale nie jest tak źle, komuś chyba nie pasuje że 5 lat temu w firmie było 35 samochodów a teraz jest 70 i że Panu Krzysztofowi się firma rozwija. Pozdrawiam.