Nie polecam pracy w Maximal Baltic Plaza w Gdyni – opinia na podstawie własnych doświadczeń.
Praca w tym miejscu była dla mnie doświadczeniem, które skłoniło mnie do refleksji nad tym, jak ważne są profesjonalizm, uczciwość i szacunek wobec pracowników. Niestety, w moim odczuciu właśnie tych wartości zabrakło w codziennej współpracy z panią Danusią.
Pani Danusia potrafi być uśmiechnięta i sprawiać wrażenie osoby sympatycznej, jednak za tą powierzchowną uprzejmością, w moim doświadczeniu, nie zawsze szła szczerość i transparentność. Spotykałam się z zachowaniami, które odbierałam jako nieuczciwe zarówno w komunikacji z pracownikami, jak i w sposobie przekazywania informacji gościom. Miły uśmiech nie może być substytutem uczciwości i profesjonalizmu.
Organizacja pracy pozostawiała wiele do życzenia. Pani Danusia była w mojej ocenie często chaotyczna, roztargniona i nieprzekazująca pracownikom wszystkich istotnych obowiązków w sposób jasny i uporządkowany. Zdarzało się, że oczekiwania wobec pracownika pojawiały się dopiero w trakcie wykonywania pracy. Profesjonalne zarządzanie powinno polegać na jasnych zasadach, odpowiednim wdrożeniu i przewidywalnej komunikacji, a nie na ciągłym domyślaniu się, czego jeszcze się od nas oczekuje.
Szczególnie krytycznie oceniam sytuacje związane z ocenami hotelu na Booking.com. Z mojego doświadczenia wynika, że pracownicy byli nakłaniani do telefonowania do gości, którzy wystawili niewystarczające oceny, i proszenia ich o zmianę opinii. Uważam takie działania za poważny problem etyczny. Opinie gości powinny być ich autentycznym świadectwem pobytu, a nie wynikiem nacisków ze strony personelu. Pracownik nie powinien być stawiany w sytuacji, w której musi zabiegać o poprawianie ocen wbrew naturalnemu procesowi wyrażania opinii.
Kolejną kwestią jest sposób komunikacji z pracownikami. Wielokrotne wiadomości SMS, oczekiwanie natychmiastowych odpowiedzi i brak poszanowania czasu prywatnego tworzyły, w moim odczuciu, niepotrzebną presję. Pracownik również ma prawo do granic, odpoczynku i życia poza miejscem pracy. Zarządzanie personelem nie powinno polegać na nieustannym wywieraniu presji ani na oczekiwaniu stałej dostępności.
Brak empatii w kontaktach z pracownikami był dla mnie kolejnym rozczarowaniem. Osoba zarządzająca powinna potrafić rozmawiać z ludźmi z szacunkiem, uwzględniać ich sytuację i rozwiązywać problemy bez niepotrzebnego napięcia. Stanowisko kierownicze wiąże się z odpowiedzialnością za atmosferę pracy, a nie tylko z wydawaniem poleceń.
Mam również zastrzeżenia do sposobu komunikowania gościom przyczyn problemów technicznych. W sytuacjach, w których hotel ponosił odpowiedzialność za niedogodności, na przykład związane z dostawą prądu, spotykałam się z przekazywaniem informacji, które w mojej ocenie nie były rzetelne, oraz ze zwalaniem odpowiedzialności na zakład energetyczny. Nie twierdzę, że każda awaria jest winą hotelu – właśnie dlatego oczekuję uczciwego wyjaśnienia, przedstawienia faktów i odpowiedzialnej komunikacji, zamiast szukania najwygodniejszego usprawiedliwienia.
Największym problemem nie jest pojedynczy błąd, lecz sposób traktowania ludzi i brak odpowiedzialności za własne działania. Pracownik nie jest narzędziem do realizacji celów, osobą dostępną na każde żądanie ani kimś, komu można przekazywać niepełne informacje, a później stawiać dodatkowe wymagania.
Ta praca przypomniała mi, że profesjonalizm poznaje się nie po uśmiechu, deklaracjach czy stanowisku, lecz po codziennym postępowaniu. Po sposobie, w jaki traktuje się pracowników, rozmawia z gośćmi i reaguje na trudne sytuacje.
Podsumowując: oczekuję od pracodawcy uczciwości, jasnej komunikacji, szacunku i odpowiedzialności. To nie są wygórowane wymagania, lecz podstawy zdrowej relacji zawodowej. Mam nadzieję, że moje doświadczenia skłonią osoby zarządzające do refleksji nad sposobem organizacji pracy i traktowania personelu.
Miły uśmiech może zrobić dobre pierwsze wrażenie. Jednak dopiero uczciwość, empatia i czyny pokazują prawdziwy profesjonalizm.
Na zakończenie trudno nie odnieść się do rotacji personelu. Nie dziwi mnie, że po zakończeniu sezonu każdego roku pojawiają się poszukiwania nowych pracowników. W mojej ocenie warto zastanowić się, czy problem nie leży wyłącznie w sezonowości pracy, lecz również w sposobie zarządzania personelem, komunikacji i traktowania ludzi. Pracownicy nie odchodzą bez powodu, a atmosfera pracy i szacunek ze strony przełożonych mają ogromne znaczenie dla tego, czy ktoś chce zostać na dłużej.