Pracowałam przez ok. pół roku w oddziale w Katowicach.
- wyciskanie kredytów
- Pieniądze niewysokie, ale zazwyczaj były na czas (czasem lekkie opóźnienia do 3 dni).
- Rozmowa kwalifikacyjna przebiegała profesjonalnie. Po około 5 dniach odtrzymalam telefon z zaproszeniem na szkolenie
- Bardzo zła współpraca z analitykiem. Pytam o informację dotyczące klienta, a dostaje odpowiedź "nie mam czasu, zadzwoń i się zapytaj" To w końcu on jest odpowiedzialny za końcówkę sprzedaży, nie ja.
- Współpracownicy w dużej mierze doprowadzili do tego, że się zwolniłam. Zostałam wykluczona z grupy. Byłam obgadywana na każdym kroku. Byłam atakowana różnymi zaczepkami, krzykiem jednej z dziewczyn itd.
- niesprawiedliwość - tam bardzo króluje ta cecha :)) przykład : Osoby, które miały daleko do domu mogły wyjść 15 min wcześniej pod warunkiem, że przyjdą 15 min przed wszystkimi i zaczną dzwonić. W praktyce wyglądalo tak, że te osoby przychodziły 15 min przed i przez 15 min rozmawiały i robiły sobie herbatke/kawkę, bo nie miały numerów do dzwonienia ( numery są dopiero wtedy kiedy przyjdzie szef i inni współpracownicy na 10) ! Osoby które wg nich, szefów nie miały daleko, wychodziły zawsze z planowaną godziną. Każdy powinien być równo traktowany i wchodzić i wychodzić z firmy o tej samej godzinie co inni.
- oczernianie mojej osoby przed wszystkimi pracownikami
- w miarę elastyczny czas pracy, mogłam przyjść później czy wcześniej wyjść
Dużo jeszcze by tu wymieniać, ale moje zwolnienie w dużej mierze wynikało ze słabej współpracy z analitykiem i okropny kontakt z innymi pracownikami. Pół roku tak bardzo wpłynęło na moją psychikę przez te dwa czynniki, że czasem jak pomyślę o tych sytuacjach z pracownikami, to aż płaczę. Nie raz dzień przed pracą płakałam i się bałam przed jutrzejszą pracą. Nie polecam, dobre jest jedynie chwilowe zatrudnienie jak ktoś szybko pieniędzy potrzebuje, ale na dłużej z dala od tej firmy