Praca w Hebe w Kędzierzynie-Koźlu to jest jedna wielka porażka.Nie polecam nikomu tej pracy,no chyba że ktoś chce wykończyć się psychicznie.Ogromny nacisk cały czas na wyniki sprzedażowe,jak się nie zrobiło celu to dają kary,jak w przedszkolu, że trzeba zrobić następnego dnia dwa albo trzy razy cel.To są jakieś chore zagrywki.Regionalnej trzeba się tłumaczyć z niewyrobionego celu i się stresować czy cię nie zwolnią z pracy.Sama praca na sklepie to istna porażka, cała masa zadań codziennie do wykonania,masz na wszystko określony czas,w którym musisz te zadania wykonać,inaczej widać niezadowolenie kierownika,a to wszystko oczywiście za najniższą krajową.Nie można ze współpracownikami rozmawiać na sali sprzedaży nawet na tematy związane z pracą,bo kierownik sklepu automatycznie w to ingeruje,przekręca wszystko oraz wmawia, że pracownicy rozmawiają na tematy prywatne,gdzie to jest nieprawdą,ale kierownik to oczywiście może cały dzień rozmawiać na tematy nie związane z pracą,jemu przecież wolno.Kierownik faworyzuje jednych pracowników i utrzymuje z nimi dobry kontakt,a inni są spychani na boczny tor,gdzie takie zachowanie jest według mnie niedopuszczalne!.Gołym okiem widać z kim trzyma,a z kim nie.Przekazuje informacje o nieprzedłużeniu umowy przy innym pracowniku,gdzie to jest nieprofesjonalne zachowanie, ponieważ obowiązuje Rodo i takie informacje powinny być przekazywane bezpośrednio samej osobie zainteresowanej,bez osób trzecich,bo według mnie to jest poniżanie drugiej osoby.Ogólnie atmosfera w pracy jest beznadziejna,plotki za plecami i donosicielstwo.Praca non stop w weekendy,nawet pracując na pół etatu,gdzie kierownik to oczywiście w większości weekendy ma wolne albo ma na rano do pracy, wygląda to jakby grafik ustalał sam pod siebie.Niech nikt nie wierzy w elastyczne godziny pracy,bo takie coś nie istnieje.Cieszę się, że już tam nie pracuję,bo jak żyję,to jeszcze nigdy się z takim czymś nie spotkałam,bo to co się w tej firmie dzieje,to przechodzi wszelkie pojęcie.