Uwaga na firme Maersk i pseudo agencje Ranstad. Miałam nieprzyjemnosć pracować na zastępstwo dla firmy Maersk przez tą pseudo agencje. Nie zostały mi wypłacone pieniądze za wszystki przepracowane godziny. Bliżej nieokreślona weryfikacja godzin, przez dziumdzię- kierowniczkę, która była na urlopie przez całe moje zastępstwo i mimo wypełnainia przeze mnie listy obecności. Nie wiem na czym polegała ta metoda weryfikacji, na pytaniu pracowników czy byłam , na pewno nie, bo mogę bez problemu wskazać świadków. Godziny można też zweryfikować na podstawie kamer i zapewne karty do bramek - budynek obwarowany jest jak fort nox. Agencja Ranstad- dno, firma Maersk -dno, chociaż ludzie na pozór mili.
Jak przebiega sama weryfikacja godzin nie mam pojecia, ponieważ, łatwo można sprawdzić z uwagi na mase kamer ile kto przepracował. Mało tego i pani Ola z Maerska i ludzie z Ranstadu są tak nawiedzeni, że potrafią zarzekać sie ze kogoś w pracy nie było, mimo, że był. Z uwagi na kiepski dojazd i ewidentną pomyłkę w kwestii zatrudniania 'z łapanki' pracowników na zastępstwo w tej firmie, postanowiłam zrezygnować z ostatniego dnia zastępstwa, ale dałam się ubłagać i przyszłam. Uważajcie na tą firmę i omijajcie wszelkie pseudo pośrednictwa pracy!!!!! Ta praca miała być w charakterze recepcjonistki, natomiast byłą to bardziej praca w sekretariacie i spedycji. Rzucono mnie w wir czegoś o czym nie miałąm pojęcia, w zakresie transportu morskiego kontenerów 'wyszkoliła' mnie 2x po 6 godznin inna dziewczyna, która była na zastępstwie. Jestem w stanie stwierdzić jedno: dwie dziumdzie, które mają weryfikować godziny, z których w moim przypadku jedna była na urlopie, pracownicy tak zarobieni, że nie orientują się co sie dzieje na recepcji i agencja, która zgania kase ale ma wszysko gdzies bo swoje zarobili. Zatrudniają "z łapanki" osoby do pracy na bardzo odpowiedzialnym systemie ( chodzi o transport kontenerów drogą morską). Mnie przeszkoliła dziewczyna, która sama była na zastępstwie przez tą agencję Słowem, byłam zastępstwem na zastępstwo. Praca z zaawansowaną znajomoscią j. obcych i systemów komputerowych za 11 zł za godzinę na rękę. I jak wygrać z kretynem, który bedąc na urlopie bedzie ci wmawiać ze cie nie było w pracy kiedy masz na to dowody? Za próbę odzyskania należnych ci pieniedzy usłyszysz, że masz być jeszcze wdzięczy, bo ktoś ci dał zatrudnił cie na kilka dni i dał ci szanse (w czym, nie wiem?Praca miała być tylko na kilka dni , w okresie świątecznym, bez możliwości przedłużenie, bo w firmie nie było komu pracować)Tej pani z Maerska życzę, z całego serca, żeby w przciągu jednego dnia przestała wozić cztery litery samochodami, straciła prace, mieszkanie, i zostaną z niczym, poszła do pracy na zastępstwo gdzie jakiś nieobecny fizycznie (usunięte przez administratora) nie wypłaci im należnych pieniedzy, bo według niego jej nie był nie było. Z całego serca życze tej 'pani Oli' , kierowniczce w Maersku, żeby dostała za swoje. Dla tej pani 50 zł to jedna dostawa jedzenia do pracy z restauracji, dla kogoś to moze być jedzenie na tydzień. Jak nie wypłaci należnych pieniędzy, mam to w nosie, i Maerska i Ranstad sami sobie wystawiają opinie kłamiąc i oszukując ludzi.